<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573</id><updated>2011-10-03T09:07:54.660-07:00</updated><title type='text'>Pimposhka na studiach</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>51</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2505015716850021787</id><published>2011-09-15T01:20:00.000-07:00</published><updated>2011-09-15T01:28:39.983-07:00</updated><title type='text'>Takie tam</title><content type='html'>Wczoraj zrobilam dobry uczynek. Oboje mielismy wolne wiec zabralam mojego meza na 'dzien przyjemnosci' do Oxfordu. Postawilam mu dobry obiad w Loch Fyne a potem mielismy isc do kina ale wyladowalismy w fajnym pubie na piwku bo tak Jon wolal. Widzialam ze sie odprezyl i zrelaksowal a zapieral sie gluptas rekami i nogami przed ta wycieczka bo on sie najlepiej relaksuje przed komputerem. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moze to i prawda ale w ostatni weekend robil tylko to (ja w sobote po poludniu zdalam czesc mojej pracy doktorskiej) i nie mialam sily na nic wiec reszte weekendu sie tylko obijalismy. Znaczy to, ze Jon spokojnie spedzil weekend tak jak chcial a ja nie gonilam go do zadnej 'domowej roboty' a i tak w niedziele wieczorem byl lekko podmiowany i widzialam, ze raczej nie odpoczal. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Takze ciesze sie, ze udalo mi sie go troche wyrwac z domu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A w domu burdel, bylam tak zajeta ze od czasu przeprowadzki nie mialam czasu nawet porzadnie doczyscic lazienki po poprzedniej lokatorce. W ten weekend szykuja sie wiec chyba wielkie jesienne porzadki, juz zapowiedzialam Jonowi, ze obijania nie bedzie. Psuja mi jednak humor problemy jakie mamy z mieszkaniem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak je znalezlismy, identyczne do naszego poprzedniego (wymiarowo bo standard nieco nizszy) to czulismy sie bardzo szczesliwi. Mieszkanie jest zarzadzane przez agencje ale na papierach do podpisania okazalo sie, ze wlascicielem jest niejaki Mr Iqbal, Hindus jakis czy inny Pakistanczyk. Cholera! Teraz okazalo sie, ze bolier jest do niczego, grzejnik w lazience nie dziala, regluacja prysznica jest do dupy  a my od tygodnia uzeramy sie z agencja a ta pewnie z wlascicielem, ktory patrzy jakby tu wydac najmniej kasy. Eh eh eh. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2505015716850021787?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2505015716850021787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/09/takie-tam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2505015716850021787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2505015716850021787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/09/takie-tam.html' title='Takie tam'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2879528900440721495</id><published>2011-06-02T06:32:00.000-07:00</published><updated>2011-06-02T06:40:49.284-07:00</updated><title type='text'>Dziwnie mi</title><content type='html'>Nowa praca w Oxfordzie dodala mi skrzydel. Doktorat idzie calkiem dobrze (choc oczywiscie moglby isc troszke lepiej) a w dodatku wpadla mi chaltura wiec z kasa tez jest nie najgorzej. No a tutaj klops, dostalismy wczoraj list z wypowiedzeniem najmu mieszkania. &lt;div&gt;Calkiem lubimy nasze mieszkanko i jestesmy tu prawie dwa lata i za to co mamy (trzy pokoje, dwie lazienki) to placimy calkiem skromnie. A teraz czeka nas przeprowadzka, szukanie nowego lokum a rynek wynajmu jest trudny: drogo i maly wybor. Wyprowadzic musimy sie do 24 sierpnia ale tak naprawde to najlepiej abysmy znalezli cos jak najszybciej bo ja wlasnie do 24 sierpnia musze zdac spora czesc mojego doktoratu aby dokonac tzw. upgrade a jak nie dostarcze to zegnaj stypenium az je dostarcze. A poza tym 25 sierpnia jade na 10 do Wloch. Wiec musi byc wczesniej. No a jak sie przeprowadzimy to nie bedziemy miec Internetu przez minimum dwa tygodnie, i jak ja bede doktorat pisac bez Googla????? ;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dzisiaj wiec troche nie moge sie odnalezc. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2879528900440721495?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2879528900440721495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/06/dziwnie-mi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2879528900440721495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2879528900440721495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/06/dziwnie-mi.html' title='Dziwnie mi'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5233585160727381403</id><published>2011-04-08T12:09:00.000-07:00</published><updated>2011-04-08T12:33:10.187-07:00</updated><title type='text'>Jak zwiekszyc stan konta o 150 funtow</title><content type='html'>Mamy z malzonkiem az trzy konta, w trzech roznych bankach. Kazde ma swoje a oprocz tego mamy wspolne konto w LloydsTSB na ktore wkladamy kase na rachunki i wspolne wydatki jak zakupy jedzeniowe (albo wakacje). Na konto co miesiac wplywa wiec ponad 1,000 funtow, oprocz tego mamy tam nasze konto oszczednosciowe oraz placimy za obsluge konta miesiecznie pewna kwote i mamy w tym pomoc drogowa, ubezpieczenie komorki, ubezpieczenie podrozne itd. 1,000 to taka kwota, ktora usmiecha sie kazdemy bankierowi. Bank Santander na przyklad, obiecuje zaplacic 100 futnow jesli osoby, ktore moja dochody miesieczne powyzej 1,000 przeniosa do nich swoje konto. Pisze o tym, aby zaznaczyc, ze jestesmy dla LoydsTSB bardzo dobrymi klientami. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakis czas temu dostalam telefon z banku, i ze proponuja nam upgrade do konta zlotego (w tej chwili mamy 'srebrne'). I Pani roztacza przed nami piekne widoki jakie to bedziemy miec dodatkowe uslugi w cenie konta. Nie bede sie wdawac w szczegoly ale oferta wydala sie nawet bardziej niz sensowna wiec zgodzilam sie na upgrade. Poszlam do banku, podpisalam papiery, Pani powiedziala ze nowe 'zlote' karty przyjda do domu poczta razem z informatorem na temat uslug nowego konta. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po tygodniu nic do nas nie przyszlo wiec podeszlam do banku. Inna Pani zamowila dla nas karty i dala mi informator do konta. Wrocilam do domu, czytam informator i szczena mi opadla. W zasadzie wszystko co ta pierwsza Pani mi naopowiadala o nowym super zlotym koncie to bzdury. Ponownie nie bede wdawac sie w szczegoly ale oczywiscie bardzo sie wkurzylam. Zadzwonilam do banku i poprosilam aby manager tej Pani do mnie zadzwoni. Pan manager nie zadzwonil, tylko rzeczona Pani ze bardzo przeprasza i takie tam. Ze niby 'cos jej sie poplatalo'. Poniewaz manager nie zadzwonil to napisalam do banku list. Ze moze bank wlasnie tak dziala, ze Pani dobrze wykonala swoja prace bo zachecila kogos do drozszego konta podajac falszywe informacje? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dzisiaj zadzwonil do mnie Pan. Bardzo przepraszal, jeszcze raz zapytal sie o szczegoly i obiecal ze manager tego oddzialu sie ze mna skontaktuje. W miedzyczasie natomiast Pan przelal na nasze konto 150 funtow jako zadoscuczynienie i ma nadzieje, ze jednak zdecydujemy sie zostac z nimi i nie przeniesiemy konta gdzie indziej. :)))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz sie tylko zastanawiam czy podzielic sie kasa z mezem? No bo jakby nie bylo to ja zajelam sie cala sprawa od poczatku do konca wiec mu sie chyba nie nalezy??? ;)))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S. Swego czasu Jon mial problem ze swoim bankiem. Nie wchodzac w szczegoly wytworzyla sie sytuacja z cyklu paragraf 22 z jego nowa karta debetowa. Biedny Jon byl bez karty chyba ze trzy tygodnie. Wkurzyl sie, napisal im maila i na koncie znalazlo sie 50 funtow zadoscuczynienia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wniosek? Czasem warto troche ponarzekac, szczegolnie w banku. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5233585160727381403?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5233585160727381403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/04/jak-zwiekszyc-stan-konta-o-150-funtow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5233585160727381403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5233585160727381403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/04/jak-zwiekszyc-stan-konta-o-150-funtow.html' title='Jak zwiekszyc stan konta o 150 funtow'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-3241178259896891110</id><published>2011-03-18T02:38:00.001-07:00</published><updated>2011-03-18T03:00:23.455-07:00</updated><title type='text'>O Babci</title><content type='html'>Moj kuzyn, ukochany wnuczek Babci zrobil sobie dziecko. Mala Hanie, moje przyszla chrzesnice. Dziecko zrobili sobie z mlazonka z zaskoczenia. Zanim sie dowiedzieli o dziecku zakupili mieszkanie (jeszcze w budowie), niedawno sie do tego mieszkania sprowadzili. W zwiazku z tym, ze kupujac nie brali jeszcze potomka pod uwage mieszkanie:&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- jest na ostatnim, czwartym pietrze w bloku bez windy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- jest male posiada spora sypialnie ale za to malutki 'salonik' na dodatek z aneksem kuchennym&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- jest na osiedlu Ruczaj w Krakowie (to tak jak mieszkac na Kabatach tyle, ze bez metra).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mamusia razem z dzieckiem przez pierwsze trzy miesiace mieszkala z tesciami i babcia (czyli moim wujkiem, ciocia) pod Tarnowem, jakies poltorej godziny jazdy samochodem do Ruczaju. W tym samym czasie malzonek i tesc urzadzali mieszkanie, kuchnia, lazienka itd. Od niedawna mieszkaja juz razem, na swoim, wlasnym ale ciasnym. I wszystko jest ok. Ale....&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mamusia ma urlop do konca maja a potem wraca do pracy (kredyt na mieszkanie trzeba splacac). No i teraz jest problem bo:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- oboje pracuja w handlu znaczy sie swiatek piatek i niedziela oboje sa w pracy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- zona kuzyna nie ma mamy a ojciec pijak wogole sie nie interesuje corka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- tesciowa (czylo moja ciocia) jest na rencie i ma problemy psychiczne, czasem jest w stanie uzywalnosci a czasem lezy w lozku caly tydzien albo i dwa wiec nie za bardzo jest na kogo liczyc.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i co zrobic  z dzieckiem? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Otoz moja rodzinka wpadla na genialny pomysl. Zanim mala oddadza do zlobka (a kto wie kiedy to bedzie) mala bedzie zajmowac sie nasza babcia, czyli prababcia Hani. Opieka bedzie potrzebna kilka dni w tygodniu bo mlodzi podobno tak ustala swoje grafiki, ze wymienia sie dniami wolnymi oznacza to ze:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- raz na tydzien wujek bedzie dowozil babcie do Krakowa na pare dni&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- te pare dni w tygodniu babcia bedzie nocowac na kanapce w saloniku w towarzystwie lodowki i zapachow kuchennych&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- babcia raczej w ciagu dnia nie wyjdzie z mala na spacer no bo jak z dzieckiem i wozkiem z czwartego pietra po schodach&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- beda to miesiace letnie co oznacza ze w mieszkaniu przez wiekszosc czesc dnia bedzie jak w piekarniku bo to ostatnie pietro i nowe budownictwo&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- blok jest po srodku 'nieczego' a mlodzi nie za bardzo moga 'w razie czego' wpasc do domu w ciagu dnia (pracuja daleko, nie maja samochodu, podroz komuniakcja miejska to godzina lekko w jedna strone). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Babcia ma 77 lat i poki co chyba nie zdaje sobie sprawy na co sie pisze. Wiem jedno, ona sobie zyly wypruje dla ukochanego wnuka, jego zony i ukochanej juz oczywiscie prawnuczki. A mlodzi, nawet jesli zdaja sobie sprawe o co babcie prosza to i tak nie maja innej opcji. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-3241178259896891110?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/3241178259896891110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/03/o-babci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3241178259896891110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3241178259896891110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/03/o-babci.html' title='O Babci'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5269708364445558479</id><published>2011-02-16T01:40:00.000-08:00</published><updated>2011-02-16T02:04:50.804-08:00</updated><title type='text'>12 prawd o Brytyjczykach</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;Co prawda nie zostałam wywołana  do odpowiedzi ale czuję, że mam coś do powiedzenia w tym temacie. &lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;Chodzi o:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;"Wymien 3 rzeczy, które lubisz u Brytyjczyków, 3 rzeczy, które Cię denerwują , 3 rzeczy, które Cię śmieszą i 3 rzeczy które wprawiają Cię w zdumienie "&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;A znalazłam to tutaj:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px; "&gt;&lt;a href="http://fish-n-chips-stories.blogspot.com/2011/02/12-prawd-o-brytyjczykach.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;http://fish-n-chips-stories.blogspot.com/2011/02/12-prawd-o-brytyjczykach.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Do rzeczy:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;3 rzeczy, które najbardziej lubię:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- uprzejmość, na każdym kroku, kolejki do autobusu (jak sie nie zmieścisz to czekasz na następny) i to, że przy wyjściu dziękujesz kierowcy, przytrzymywanie drzwi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- dbałość o zdrowie, parki zaludnione w weekendy całymi rodzinami kopiącymi piłkę, przeróżne zajęcia sportowe w szkołach (nie to co w Polsce, nudna sala gimnastyczna), dobrze sytuowani czterdziestolatkowie z dobrym autem dojeżdżaja do pracy rowerem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- lunch!!!! &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;3 rzeczy, które mnie denerwują:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt; - często totalny brak wyboraźni np. stoi toto na środku supermarketu, blokuję drogę, gapi sie w sufit, blokuje cały chodnik na pogawędki z koleżanką itd.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- kartki! non stop trzeba komuś wysłać na urodziny, z okazji nowego dziecka, domu, choroby itd. trudno wybrać odpowiednią grrrr, nie lubię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- nastoletnie mamuśki, z wózeczkiem i całą gromadką dzięci cały boży dzień spędzają w centrum handlowym, wogóle ludzie, którzy są na benefitach a powinni zabrać się za robotę. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;3 rzeczy, które mnie śmieszą&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- 150 edycji Big Brothera!!!! celebrities jak Jordan itp.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- Monotonia kuchni, Sunday roast w niedziele, Sunday roast z okazji Świąt (xmas dinner), Sunday Roast na ślubie itd....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- tabloidy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;3 rzeczy, które wprawiają mnie w zdumienie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;- styl ubierania się i totalny brak samokrytyki (ważę 150 kilo ale ubiorę legginsy i obcisły tshirt), zima jest i tak będę chodzić w japonkach, do miasta chętnie wyjdę w piżamach....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- kobitki w średnim wieku zachowujące się na mieście w sobotę wieczór jak nastolatki, poprzebierane za aniołki, kowbojki, pielęgniarki i pijane w trzy d...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" &gt;- marna wiedza ogólna, brak znajomości języków obcych i brak ciekawości świata&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5269708364445558479?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5269708364445558479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/02/12-prawd-o-brytyjczykach.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5269708364445558479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5269708364445558479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2011/02/12-prawd-o-brytyjczykach.html' title='12 prawd o Brytyjczykach'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1658288048885813492</id><published>2010-08-04T08:17:00.000-07:00</published><updated>2010-08-04T08:30:53.818-07:00</updated><title type='text'>Pare nieciekawych dni</title><content type='html'>Eh jakos tak ostatnio nie bardzo nam sie dzieje. W sobote mielismy jechac do Londynu wczesnie rano aby przed impreza u Gwen zahaczyc o Londyn Centralny. Mialam odebrac zafarbowane buty slubne i przy okazji odwiedzic targi drutowe. Nic z tych planow nie wyszlo bo sie rano poklocilismy a jak doszlismy do porozumienia to bylo juz za pozno i pojechalismy prosto na impreze. W poniedzialek okazalo sie, ze zgubilam gdzies jedyny klucz od skrzynki pocztowej. Nie moge dostac sie do srodka. Na razie listonosz zostawia listy na skrzynce a ja musze zawolac fachowca, ktory za 60 funtow wymieni zamek.... eh eh eh &lt;div&gt;Zeby tego bylo malo to w poniedzialek wieczorem odmowil wspolpracy komputer Jona. Odmowil pracy na dobre a do grobu zabral ze soba kilka waznych plikow z  chaltura dla Akademii i moja biblioteke iTunes (no i wszystkie gry Jona). Najgorsze jest to, ze mam jeszcze jakies ogony jesli chodzi o chalture a analizy moge robic tylko na komputerze Jona bo ja swojego mam tylko malego Netbooka. Jakbym zainstalowala na nim SPSSa albo STATe to ten pewnie by mi sie zasmial w twarz i przemowil ''Chyba Cie p****'. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;No to wczoraj spedzilam prawie caly dzien na rozwiazywaniu problemu. Suma sumarum poszlam do sklepu i najzwyczajniej w swiecie kupilam sobie nowego laptopa, tym razem powaznego, duza maszyna ktora da rade z SPSSem ale za to jest malo przenosna (chyba ze sobie przyczepke do auta zamontuje). Jon natomiast dostal nowego desktopa i caly wieczor rozprawiczalismy nasze dziewice. Radosc nie trwala dlugo bo dzis rano Jon wsiada do auta a to wyje jak traktor. Najwyrazniej przekwalifikowalo sie na maszyne rolnicza pod oslona nocy. Jon wzial wiec moj samochod a ja siedze jak ten ciolek caly dzien w domu i jest mi zle. Nie wiemy jeszcze co z autem, do warsztatu jest umowiony dopiero na piatek i zobacza, czy moga z niego znow zrobic osobowke a ja bede uziemiona. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie musze chyba mowic, ze w zwiazku z tymi wszystkimi problemami moja praca naukowa znow cierpi. Eh. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1658288048885813492?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1658288048885813492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/08/pare-nieciekawych-dni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1658288048885813492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1658288048885813492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/08/pare-nieciekawych-dni.html' title='Pare nieciekawych dni'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-4831927066897092467</id><published>2010-07-10T01:08:00.001-07:00</published><updated>2010-07-10T01:17:33.292-07:00</updated><title type='text'>Wszystko musi byc na legalu</title><content type='html'>Ot taka mala przestroga dla przyszlych Mlodych Panien a wiem, ze przynajmniej dwie czasem tu zagladaja. Ja na slubie mialam dwoch profesjonalnych fotografow: reportazowego i studio dwa dni pozniej. Od fotografa reportazowego dostalam plytke z wybranymi zdjeciami, ktora miala nalepione na przodzie nasze zdjecie. Od studia rowniez dostalam plytke z wybranymi zdjeciami, plytka wygladala zupelnie zwyczajnie (jakbym ja sobie sama nagrala) w kopercie z naklejka firmowa studia. Skopiowalam sobie wybrane zdjecia na 'palucha' i poszlam do Bootsa zamowic sobie odbitki. Te zdjecia przeznaczone byly do albumu dla Cioci Jona, ktora nie mogla przyjechac. &lt;div&gt;Zdjecia zamowilam w elektronicznym kiosku i przyszlam je odebrac po godzinie z rak obslugi punktu fotograficznego. No i tu zaczal sie problem....&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Panie szybko sie zorientowaly, ze zdjecia sa profesjonalne i grzecznie poprosily o glejt, ktory uprawnia mnie do kopiowania takich zdjec. Zgodnie z aktem z 1998 roku itd. nie moge robic odbitek, chyba ze mam na to zezwolenie fotografa. Zmrozilo mnie. Oczywiscie zdjec nie moga wydac. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Historia skonczyla sie tak, ze zadzwonily do dzialu prawnego Bootsa i tam zgodzili sie wydac zdjecia na podstawie tego, ze zdjecia byly zrobione przez Polskich fotografow na terenie Polski. Uwierzyli na slowo i na akcent. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moral? Jak juz zaplacicie za profesjonlanie zrobone fotki to koniecznie wezcie od fotografa glejt, ze pozwala kopiowac, najlepiej w jezyku Angielskim. Podobno niektorzy umieszczaja taka informacje na samej plytce. Albo zamowcie odbitki on-line.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-4831927066897092467?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/4831927066897092467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/07/wszystko-musi-byc-na-legalu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4831927066897092467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4831927066897092467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/07/wszystko-musi-byc-na-legalu.html' title='Wszystko musi byc na legalu'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1863509078568007218</id><published>2010-06-30T07:12:00.001-07:00</published><updated>2010-06-30T08:01:47.380-07:00</updated><title type='text'>Slub Polsko-Angielski w Polsce - poradnik cz.2</title><content type='html'>Wrocilam z Polski. Mam nowy dowod, paszport i stos zdjec. Profesjonalne zdjecia reportazowe, zdjecia pozowane w studio i w plenerze. Zamawiam albumy, drukuje zdjecia, docinam aby zmiescily sie w kopertach z kartka z podziekowaniami. Wymyslilismy sobie, ze szczegolnie tym gosciom, ktorzy nie dojechali a ktorzy podjeli wysilek chocby wyslania kartki, zatelefonowania itd. wyslemy pare fotek skoro nie mogli byc z nami. Wracaja wspomnienia czas wiec na druga czesc poradnika :)&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeszcze chwile o dniach przed weselem. Nie mielismy czasu zajmowac sie naszymi goscmi i w zasadzie dzieki informacjom jakie dostali od nas oraz dzieki tesciowej, ktora w okolicy byla juz dwa razy radzili sobie swietnie sami. Za to w piatek wieczorem skrzyknelismy wszystkich do knajpy, takiej gdzie starzy sobie zjedli kolacje a mlodsi bawili sie przy barze. To byla dobra okazja aby sie z niektorymi przywitac, pogadac chwile itd. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A teraz juz o samym weselu:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Stoly: Stol byl tradycjnie w ksztalcie podkowy, jedno ramie podkowy to byli Anglicy, drugie to Polacy, ramiona stolu byly prawie tej samej dlugosci bo mielismy tylko dwoje gosci wiecej po stronie Polskiej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jedzenie: Jedzenie smakowalo im BARDZO!!!!!!!! Zurku (to juz na poprawinach) i barszczu chcieli po trzy dokladki. Zmietli wszystko, jedli az mi sie uszy strzesly. Na stolach zostawilam cztery karty menu, aby wiedzieli co jedza. Niestety chyba ich nie przeczytali bo zaraz po tym jak zjedli rosol to zamiast poczekac na drugie danie od razu zabrali sie za zimna plyte ;) Trzeba bylo im powiedziec, ze to jeszcze nie koniec! Jedyne co im nie podeszlo to tatar oraz krokiety, nie do konca zrozumieli koncept kwasnej kapusty w krokiecie i smak ich nieco zaskoczyl. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Picie: Powiem tak, dobrze ze mielismy barmanow, ktorzy mieszali koktajle. Najchetniej pili mojito az panowie barmani totalnie wyzbyli sie wszystkich limonek. Od wodki raczej trzymali sie daleko, na stolach bylo tez wino i czesc pila wlasnie je. Tzn. sporo gosci pilo wodke ale bardziej dla sprobowania, z pewnoscia mieli przed nia wiekszy respekt niz Polscy goscie. Poza tym zaluje jednej rzeczy, na poprawinach mielismy piwo z kija ale na weselu nie i to byl blad. Moi rodzice bardzo nie chcieli piwa, bo to nieelegancko, bo to sie pozniej wszyscy potruja jak pomieszaja itd. ja mysle, ze gdyby na poczatku bylo piwo (chocby jedna skrzynka) to Anglicy byliby bardziej weseli :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Muzyka: Moja mama koniecznie chciala orkiestre, ktora byla dobra ale nie spisala sie na weselu Angielskim. Mielismy tez DJa na prosbe Jona i powiem, ze DJ radzil sobie lepiej z Angielskimi tancerzami. Oryginalne wersje przebojow bardziej przypadly Angielskim gosciom do gustu i wiecej pojawialo sie ich na parkiecie gdy gral DJ niz orkiestra. Ale powiem szczerze, orkiestra grala glownie nie Angielskie przeboje (jak juz mowilam nie za bardzo sie sprawdzili). Poza tym, generalnie nasi wszyscy goscie jakos tak malo tanczyli.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oczepiny: W zwiazku z bariera jezykowa nie mielismy dlugich oczepin. Ciekawostka, jak przyszlo do rzucania podwiazka i musznikiem to trzeba bylo wyjasnic Angielskim dziewczynom, ze single oznacza 'niezamezna' wiec te co byly z chlopakiem, badz narzeczonym tez maja sie ustawic do koleczka (bo nie bardzo chcialy). Mielismy tylko dwie zabawy. Jedna z nich byly typowe czynnosci domowe na karteczkach w balonach. Na zmiane Jon i ja przekluwalismy balony i czytalismy nowy podzial obowiazkow. Karteczki byly w dwoch jezykach. Bylo ok ale lepsza byla pierwsza zabawa w zgodnosc charakterow. Anglicy maja taki teleturniej 'All star Mr and Mrs'. Jon i ja siedzielismy na krzeslach plecami do siebie. Kazde trzymalo dwa buty, jeden swoj i jeden partnera. Pan i Pani z orkiestry czytali pytania (najpierw Pan po Polsku a potem Pani po Angielsku) np. Kto pierwszy powiedzial 'Kocham Cie' albo 'Kto rzadzi w sypialni' a my podnosilismy odpowiedni but (Jona albo moj, albo dwa). Ta zabawa byla super! Pytania mama dostala od kamerzysty (ktory spisal je z innego wesela ktore krecil) a tlumaczenie zrobila mamy nauczycielka Angielskiego tak zebym ja nie znala pytan. Tak wiec orkiestra organiczyla sie tylko do poprowadzenia zabawy a wszystko inne dostala na tacy. Zabawa byla przednia i zarowno Polacy jak i Anglicy bardzo dobrze sie bawili. Polecam!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Koncept poprawin bardzo sie Anglikom podobal, sporo z nich nawet tanczylo!!! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jedna uwaga, niektorzy nie za bardzo wiedzieli co sie dzieje. Mimo ze dostali informacje o tym co sie bedzie dzialo, sporo osob zniknelo przed oczepinami (tzn. tymczasowo, na papieroska itd. podczas gdy nasi wiedza ze cos sie dzieje o polnocy). Byl tez moment gdy wlasnie mial wjechac tort a nieswiadoma niczego ciocia z wujkiem zaczeli sie z nami zegnac na srodku sali i wychodzic. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Generalnie jednak wszystko udalo sie bez najmniejszych problemow, dramatow i wszyscy (z bardzo malymi wyjatkami) bawili sie naprawde super!!! Mam nadzieje, ze teraz maja same mile wspomnienia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aha i jeszcze taki komentarz bardzo przyziemny. Zazwyczaj koszt duzego wesela sie zwraca w kopertach ale w naszym przypadku tak nie bylo. Anglicy nie maja takiego zwyczaju (bo zamiast prezentu zazwyczaj placa sami za drinki, hotel itd.) i choc i tak byli bardziej hojni niz sie spodziewalismy to daleko im bylo do strony Polskiej. Co oczywiscie nie jest specjalnie wazne ale tak sobie pomyslalam, ze o tym napisze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S. O co chodzi z celnikami w Goleniowie? Za kazdym razem kiedy lece stamtad samolotem mam wrazenie, ze wygladam na terrorystke czy co? Po pierwsze ciagle nawoluja do 'pilnego i natychmiastowego przechodzenia do odprawy paszportowej' - no bo jak wszystkich odprawia to moga juz pojsc na kawe, nie wazne ze zamiast pic kawe z mama bede teraz godzine sterczec na bramce podczas gdy samolot z Londynu dopiero wystartowal.... Poza tym sa strasznie nadeci, w zasadzie to sie ich az boje! Naprawde! Jechala mama z dzidziusiem, sama. Najpierw przez bramke do wykrywania metali przeszla mama i ja obmacali a dzidzusia potrzymal celnik. Nastepnie mama przeszla z dzidziusiem i zaczeli obmacywac dzidziusia czy przypadkiem w pieluszce nie ma schowanej bomby. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przede mna pan celnik kazal facetowi sciagnac japonki! i dac do przeswietlenia, a nuz cos by sie znalazlo. Mnie Pan kazal sciagnac adidaski i cieniutki sweterek, pod ktorym naprawde nie daloby sie nic ukryc. Powedzialam, ze jesli mam cos jeszcze sciagnac to juz Pan celnik bedzie musial zaplacic. :) Jaki z tego moral? Za kazdym razem i tak udaje mi sie przemycic metalowe druty do dziergania.   &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1863509078568007218?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1863509078568007218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-polsko-angielski-w-polsce-poradnik_30.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1863509078568007218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1863509078568007218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-polsko-angielski-w-polsce-poradnik_30.html' title='Slub Polsko-Angielski w Polsce - poradnik cz.2'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-3878963243545778453</id><published>2010-06-12T00:41:00.000-07:00</published><updated>2010-06-12T01:19:18.327-07:00</updated><title type='text'>Slub Polsko-Angielski w Polsce - poradnik cz.1</title><content type='html'>Ten wpis dedykuje bezblogowej Pauli. Otoz Paula jest Polka, ktora w Irlandii poznala swoja druga polowke - Paula ( a jakze, nawet imiona maja podobne :). Teraz Paula planuje slub z ukochanym w Polsce i tak wlasnie trafila przypadkiem na mojego bloga gdy opisywalam slub naszego kolegi Eddiego z piekna Czeszka Lucie w Ostrawie.  W zwiazku z tym, ze sporo takich wesel sie juz w Polsce dzieje (wlaczajac w to moje wlasne) to pomyslalam sobie, ze warto podzielic sie moim doswiadczeniem z pierwszej reki i byc moze wiecej osob zainteresowanych tematm, tak jak Paula, zajzy tutaj i dozna malej inspiracji. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;P.S. Komenatrz do ponizszego wpisu, kazda tesciowa jest inna wiec prosze sie do konca nie sugerowac :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Slub byl 1 Maja w Polsce bo byl to dlugi weekend u nas i w Anglii. Zaproszenia wyslalismy w pazdzierniku a o odpowiedz poprosilismy do konca roku. W zaproszeniu podalismy adres naszej slubnej strony internetowej. &lt;a href="http://www.jon-and-margarita.gettingmarried.co.uk/"&gt;www.jon-and-margarita.gettingmarried.co.uk/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na stronie zamiescilismy podstawowe informacje o Swinoujsciu, o hotelach, o slubnych tradycjach, o tym jakie sa przyjete prezenty itd. Mozna sobie poczytac. Zaprosilismy tyle samo gosci ze strony Polskiej i Angielskiej i w zasadzie odpowiedz wynosila ok 50% z obu stron. Dwie pary nie dojechaly w ostatniej chwili (tzn. wiedzielismy na tyle wczesniej, ze nie musielismy za nich placic). Ryanair zmienil godziny lotow i w nowym ukladzie musieliby wziac urlop (lot rano zamiast poznym popoludniem) i nie dali rady. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nasze wesele bylo w osrodku wypoczynkowym, standard calkiem ok (pokoje z lazienkami po remoncie) tzn. typowe weselne warunki podczas gdy na standardy Angielskie mogloby to byc nieco malo. Dlatego dalismy im liste innych hoteli w razie gdyby standard naszego hotelu im nie odpowiadal. Wszyscy zostali w naszym hotelu i nie narzekali. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Goscie zjezdzali sie od srody. W srode byl pierwszy samolot, w piatek drugi, nastepnie niektorzy wyjezdzali juz w niedziele rano a wiekszosc w poniedzialek rano. Niektorzy goscie przylecieli do Berlina (zamiast do Goleniowa) aby troche pozwiedzac i nastepnie dojechali do Swinoujscia pociagiem. O tych najmniej sie martwilismy bo pociag zatrzymywal sie 200 m od hotelu :)  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dla tych co lecieli do Goleniowa zamowilismy autokar. Wyszlo ok. 24 funty na glowe w obie strony. Swiadek - Mark zajal sie zbieraniem kasy. Rachunek za busa zaplacili moi rodzice a potem Mark oddal im pieniadze. Koszt byl podobny gdyby wzieli taksowke (ale pod warunkiem, ze w taksowce sa cztery osoby) tylko ze taksowka zawiozlaby ich tylko do promu a bus do i z hotelu. Wszyscy byli z transportu bardzo zadowoleni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W srode ja przyjechalam na lotnisko w autokarze aby miec pewnosc, ze wszystko jest ok. W piatek to samo zrobil Mark (bo ja musialam robic urode). Na przyjazd wszyscy goscie dostali informacje (dwie strony A4): co to jest Kantor i jaki jest aktualny kurs wymiany, nazwe i adresy kilku restauracji, adres hotelu, w ktorym sie znajduja (dla taksowkarzy), numer na taksowke i wyznacznik ile kurs mniej wiecej kosztuje, rozklad pociagu do Niemiec, numery awaryjne telefonow: moj i Ojca. Oprocz tego kazdy mial mape Swinoujscia (mape dostalam za darmo w urzedzie miasta) z zaznaczonymi strategicznymi punktami (np. miejscem ceremonii). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie strony internetowej i tej informacji to byl wysilek ale napewno sie on oplacil. Nikt specjalnie nie zasypywal mnie gradem pytan w ostatnich dniach przed weselem i to byl duzy bonus. Mielismy jedynie maly problem z taksowkami, dyspozytorzy nie zawsze mogli sie dogadac i czesto taksowke wysylali zamiast do hotelu Graal to do hotelu Gold (gdzie glownie urzeduja Niemcy). Pare razy goscie dzwonili do mnie i ja im zamawialam taksowke. Ale nie byl to duzy problem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Goscmi zawiadowala tesciowa. One byla w Swinoujsciu juz dwa razy i jako tako orientowala sie w terenie. Poza tym na recepcji byl chlopak, ktory mowil po angielsku. Jak jeden z naszych gosci po wyscigach w piciu wodki z moim kuzynem (ktory przegral) nie zalapal sie na samolot w niedziele rano to Gwen udalo sie w recepcji zabukowac mu lot na poniedzialek. Nie wiem jak to zrobila ale poradzila sobie swietnie!!! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak juz pisalam slub byl cywilny. Jon musial w UK zalatwic oswiadczenie, ze nie jest zonaty (mezaty) i ze moze wejsc w zwiazek malzenski. Mielismy z tym troche problemu bo w UK mowili jedno a w Polsce drugie ale w koncu udalo nam sie zalatwic odpowiedni dokument. Pani w USC skomentowala, ze ten wyglada inaczej niz to co normalnie dostaja ale ma wymagane informacje wiec jest ok. Dokument i dlugi akt urodzenia wyslalismy do Polski do tlumacza. Nastepnie Jon i ja musielismy oboje osobiscie zlozyc dokumenty w obecnosci tlumacza. On oba tlumaczenia i paszport a ja, urodzona w Swinoujsciu tylko dowod osobisty :))) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ceremonia wg. prawa musiala byc cala tlumaczona wiec nie mielismy jako tako problemu z tlumaczeniem. Poprostu zamowilismy tlumacza i tyle. Wszystko inne zostalo zorganizowane przez USC (mieli juz tekst tlumaczenia itd.). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uff, ok na dzis tyle. C.D.N.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-3878963243545778453?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/3878963243545778453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-polsko-angielski-w-polsce-poradnik.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3878963243545778453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3878963243545778453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-polsko-angielski-w-polsce-poradnik.html' title='Slub Polsko-Angielski w Polsce - poradnik cz.1'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-647275331058912750</id><published>2010-06-06T08:48:00.000-07:00</published><updated>2010-06-06T10:01:10.040-07:00</updated><title type='text'>Slub cz.3 - Wielki dzien + poprawiny</title><content type='html'>Dzieki dziewczyny za komentarze. W zasadzie to dopiero po Waszych komentarzach objawilo mi sie, ze faktycznie niezle sie zorganizowalam z tym weselem. No ale to duza inwestycja wiec trzeba wielu rzeczy dopilnowac a nie isc na zywiol. A co do urody, no to coz. Pare dekad temu dziewczyny braly slub jakies 10 lat mlodsze niz ja to i uroda byla jak trzeba. A moja potrzebowala juz nieco apgrejdu. &lt;div&gt;Moze w przyszlym wcieleniu bede wedding plannerem bo mysle, ze robienie wesela dla innych to juz musi byc niezla frajda. Mniej stresu :)))) Princesko w zasadzie wszystkie Polki, ktore znam i ktore wyszly za tutejszych wyszly za maz tutaj. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No ale mialo byc o wielkim dniu. Slub byl o 15:30 wiec mialam rano mnostwo czasu. Wstalam ok. 8:00. Nie pamietam co mialam na sniadanie. Na dole, u babci, byl pokoj cateringowy, gdzie lezalo wylozone zarelko dla Polskich gosci zjezdzajacych sie ze wszystkich stron kraju (Angielscy goscie byli w hotelu)  i tam sobie cos uszczknelam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Noc wczesniej wszyscy mowili, ze ja i Jon juz sie nie powinnismy widziec w dniu slubu przed samym slubem wiec wymienilam z nim tylko kilka smsow. On od przyjazdu mieszkal ze mna u rodzicow, ale noc przedslubna spedzil w hotelu razem ze swoimi rodzicami.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;O 10:00 pojechalam z ojcem do willi Regina Maris. Tam mielismy zarezerwowany &lt;a href="http://www.baltichome.pl/en/apartament/regina-maris/147_636"&gt;Apartament Kapitanski&lt;/a&gt; na noc poslubna i jeszcze dwie dodatkowe noce. W Swinoujsciu normalnych hoteli nie ma a jesli sa to sa zarezerwowane wylacznie dla gosci Niemieckich (dluzsza historia). Odebralismy klucze i zostawilam tam sobie ubrania na pozniej i na poprawiny. O 11:00 ojciec zrobil to samo z Jonem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;O 11:30 mialam fryzjera. Wlosy umylam dzien wczesniej, wiec prysznic rano wzielam w czepku :) Poszlam sobie do fryzjera spacerkiem, sama bo wszystkie Panie gdzies juz sie tam czesaly. (Aha w zwiazku z tym, ze byl to 1 maja to w Swinkowie, gdzie jest 1000 fryzjerow, wszystkie byly zamkniete. Czesc czesala sie u naszej fryzjerki a wiekoszosc u dwoch fryzjerek, ktore czesaly w gabinecie mamy). Fryzura zajela nam 1,5 godziny. Spowrotem zamowilam taksowke. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W domu juz czekala wiazystka, ktora cale rano malowala dziewczyny rowniez u mamy w gabinecie. Makijaz zajal jakas godzine. Po 14:00 mama i Ewelina (wizazystka) mnie ubraly. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;MDK jest w zasadzie kolo domu i najpierw chcialam z tata poprostu isc ale wszyscy mowili, ze sobie buty zniszcze. No wiec pojechalismy samochodem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ceremonia byla krociutka jak to w urzedzie. Tata poprowadzil mnie do 'oltarza' i 'oddal' Jonowi. Cala ceremonia byla tlumaczona na Angielski. Tlumaczka byla moja pierwsza nauczycielka Angielskiego. Jon powtarzal przysiege za urzedniczka i tlumaczka ja tylko za urzedniczka. Wymiana obraczek i tyle. Na filmie wygladamy na nieco rozkojarzonych. Oboje patrzymy na siebie, urzedniczke, tlumaczke, na siebie, urzedniczke, tlumaczke i tak w kolko. W momencie kiedy Jon skonczyl mowic przysiege moj kuzyn zawolal 'Mamy Cie!'. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Potem bylo skladanie zyczen a potem szampan. Zaszlismy na dol (sala byla na drugim pietrze) i bylo male confetti. Potem wszyscy wsiedli do autbusu a my do auta. Droga do hotelu byla dosc krotka wiec malo bylo trabienia :(&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z witaniem chlebem i sola troche nie wyszlo. Mialo byc przed budynkiem ale zrobilo sie w srodku sali. Musielismy poczekac bo babcie postanowily skorzystac z toalety wiec musielismy poczekac az one skoncza, wdrapia sie do sali balowej i potem dopiero my. Mark (swiadek) mial wejsc pierwszy do sali i nas zaanonsowac (taki Angielski zwyczaj, ktory mi sie bardzo podoba) ale orkiestra troche to zwalila bo Mark wszedl do sali a oni wtedy grali fanfary i nie przestali dopoki mysmy nie weszli do sali wiec Mark zaanonsowal po tym jak weszlismy do sali. Bez sensu. Nie musze chyba mowic, ze z orkiestra umawialismy sie inaczej ale facet postanowil to zignorowac. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja wypilam kieliszek z woda i malo nim nie uszkodzilam basisty jak go rzucalam. Potem bylo jedzonko. Ja na wlasnym weselu nie zjadlam parwie nic. Otoz juz na slubie kuzyna rok wczesniej zasmakowalam czym to grozi. Mialam ladna dopasowana sukienke. Ochoczo rzucilam sie na Polskie jedzonko i dopiero przy deserze poczulam, ze zjadlam za duzo a sukienka zaczyna sie robic za ciasna. Normalnie brakowalo mi oddechu. Pod spodem mialam taki bezprzewodowy stanik, tzn. taki bez ramiaczek i zdjecie go dalo jakis tam efekt. Ale generalnie nie polecam. Pomna tych doswiadczen nie jadlam nic aby przypadkiem sytuacja sie nie powtorzyla mimo, ze moja suknia slubna miala wiazany gorset i ewentualnie mozna bylo ja poluznic. Honorowo, wytrzymalam nie tylko w zasznurowanym gorsecie ale i w butach do konca wesela :)))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po pierwszym jedzonku byl nasz pierwszy taniec. Mielismy trzy lekcje. Taniec byl prosty bo Jon nie czuje sie zbyt pewnie na parkiecie wiec nie chcielismy nic przekombinowac. Wyszlo calkiem fajnie, raz tylko potknelam sie o tren przy kroku do tylu. Bardzo sie staralismy aby nie patrzec na dol bo to zle wyglada na filmie, zamiast tego caly czas przytakiwalismy sobie. Na filmie oczywiscie wyglada to smiesznie. Eh taki los. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A potem juz byla zabawa!!!!! Jon i ja dwoilismy sie i troilismy aby udalo nam sie zamienic slowo z kazdym gosciem. Do tej pory mam wrazenie, ze nie zamienilam z nikim ani slowa. Wujek skomentowal, ze Panstwo Mlodzi powinni trzymac sie razem ale wybaczyl nam ze wzgledu na dwujezyczny charakter imprezy. Zabawa w weza/pociag totalnie nas zabila. Kazde z Was napewno dolaczylo do pociagu podczas wesel, na ktorych byliscie. Ale do momentu wlasnego wesela, nie wiecie jaka to ciezka praca aby zrobic 'caly' pociag. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oczepiny tez sie udaly. Rzucalam podwiazka z braku welonu. Lapanie bylo ustawione. Pan orkiestra kazal nam rzucic w momencie gdy klepnie nas w ramie wiec polapali swiadkowie. Wszystko byloby ok tylko, ze swiadkowie nie byli para i dziewczyna swiadka nie byla zadowolona. Oczywiscie to Pan Orkiestra zadecydowal, ze zlapia swiadkowie, nikt nas o zdanie nie pytal. Jakbym wiedziala, ze mozna by to ustawic to zlapalby ktos zupelnie inny. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aha byl jeszcze pokaz barmanski. W zasadzie to wynajecie barmanow to bylo najlepsze co nam sie moglo przydazyc i jedyna pozytywna rzecz jesli chodzi o orkiestre bo to oni nam ich polecili. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Byly przyspiewki, toasty, calowanie na kleczaka, na stole, po udzie itd. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na koniec wjechal tort. Ze wzgledu na konstrukcje tortu nie wbijali w niego zadnych racy i tym samym wjazd byl raczej malo spektakularny sam tort natomiast byl boski.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na sam koniec zrobilam sobie sama mojito dla siebie w wynajetym barze. Przyjecie opuscilismy okolo godziny 2:30, taksowka do apartamentu. Jakby sie ktos zastanawial to sil nam wystarczylo... ;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nastepnego dnia rano podjechalam do domu aby przywiezc do apartamentu nasze slubne koperty. Przed poprawinami otworzylismy wszystkie aby sie rozeznaz w sytuacji. W jednej sytuacji opadla nam szczeka i muslismy przeprowadzic powazna rozmowe z hojnymi ofiarodawcami.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nigdy nie bylam na prawdziwych poprawinach tzn. takich z orkiestra. Zawsze bylo to pozne sniadanie, z zurkiem i jedzonkiem z wieczora. Nie za bardzo wiedzialam czy warto. Ale poprawiny byly extra!!!!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chill outowa muzyczka, na spokojnie, bez stresu, bez jedzenia (moja poprawinowa sukienka byla ciasna i nie miala wiazania wiec jedzenie czegokolwiek wiazalo sie z ryzykiem), mozna bylo pogadac z rodzinka. I dziwnie jakos, poprawiny byly duzo bardziej emocjonalne. Mnostwo, mnostwo wruszen, lez i wogole. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Okolo 18:00 poprawiny sie skonczyly. Wyjelam wreszcie tone szpilek z wlosow i z mezem udalismy sie na dobra kolacje, na steka z winem. :))))) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-647275331058912750?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/647275331058912750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-cz2-wielki-dzien-poprawiny.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/647275331058912750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/647275331058912750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/06/slub-cz2-wielki-dzien-poprawiny.html' title='Slub cz.3 - Wielki dzien + poprawiny'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8216805080449777931</id><published>2010-05-31T07:20:00.000-07:00</published><updated>2010-05-31T08:35:32.377-07:00</updated><title type='text'>Slub cz.2 - Przygotowania</title><content type='html'>W zasadzie przygotowania do naszego slubu zaczely sie juz w dniu zareczyn czyli 24 pazdziernika 2008 roku :) Pamietam te date bo stalo sie to 2 dni po 50 urodzinach mojej mamy :) To juz wtedy ustalilismy date, ze bedzie to 1 Maj 2010 bo duzo czasu aby przygotowac i jest to dlugi weekend zarowno w Polsce jak i w Anglii a wszyscy nasi goscie mieli daleko. W Swieta tego samego roku zarezerwowalismy juz sale oraz orkiestre. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Oj orkiestra. W zasadzie nalezy im sie osobny post. Musze tez wyczaic jakies Zachodniopomorskie forum slubne i nieco obrobic im cztery litery. Ja generalnie nie lubie klimatow slubnej orkiestry, podtatusialych panow z wasami i ich zenskich odpowiednikow. DJ (najlepiej jakis mlody) wydawal mi sie duzo sensowniejsza opcja ale mama koniecznie chciala orkiestre. No wiec zamowilismy Szczecinska Dwunastke (nazwana na czesc jednostki wojskowej). Widzielismy ich na kilku filmach weselnych a poza tym moj kuzyn, ktory zawodowo zajmuje sie filmowaniem wesel, studniowek itd. zna ich nieco 'po fachu'. Grali bez zarzutu, bardzo przyzwoicie ale na tym sie konczylo. Wogole nie nadawali sie na polsko-angielskie wesele, nie dostosowali sie do zadnych moich prosb, upili sie a na koncu postanowli zostac w Swinkowie dodatkowa noc za ktora nie zaplacili. Dramat!!!! &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Suknie slubna kupilam w Anglii, latem 2009. Pierwsza, ktora przymierzylam. W lipcu 2009 bylam w Polsce, wtedy podjelismy ostateczna decyzje, ze slub bedzie cywilny co spowodowalo lawine klopotow. Powiem krotko, jesli ktos w Polsce nie bierze slubu koscielnego a na swoj slub zapraszam wiecej niz 20 gosci to ma jednym slowem prze*****e!!!!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W Anglii slub cywilny mozna wziac w balonie, pod woda, na plazy itd. itp. W Polsce, w malym pokoiku w Urzedzie Stanu Cywilnego. Nie mowiac juz o tym, ze 1 maja USC jest zamkniety (mimo, ze jest to sobota). Nie dziwie sie wcale, ze mlode osoby, ktore za bardzo nie chodza do kosciola, nie wierza w Boga albo nie lubia Kosciola do slubu Koscielnego ida jak w dym. Naprawde sie nie dziwie, bo alternatywa w zasadzie nie istnieje. Ale ja mam wiecej przywoitosci niz stroic sie w cudze (t.j. katolickie piorka) i udawac kogos, kim nie jestem byle miec ladna oprawe slubu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rodzice jakims cudem przekonali kierowniczke USC aby nie tylko udzielila slubu 1 Maja ale rowniez aby wyszla poza podwoje USC. Slub odbyl sie w sali kameralnej MDK, niezbyt ciekawej, musze przyznac ale alternatywy nie bylo. Wynajcie sali na 2 godziny kosztowalo... 800 zl!!!! Chyba wiecej niz 'co laska' w Kosciele. Ale dyrektor MDK przeniosl nawet walne zebranie spoldzielni mieszkaniowej 'Tecza' do innej sali, bo nasza sala byla juz dzien wczesniej gotowa i ustrojona. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lista spraw do zalatwienia: fotograf na slub (z Wawy), fotograf do zdjec pozowanych, kamerzysta (nie moj kuzyn), kwiaty dla gosci bo zazyczylismy sobie aby kazdy mial biala roze, totalnie pretensjonalny pomysl ktory tylko przyspozyl nam klopotow, orkiestra kameralna do ceremonii, tlumacz na ceremonie, fryzjer, makijaz, buty do sukni, dopasowanie sukni, sukienka na poprawiny, menu na slub, barmani na slub, zakup alkoholi, transport dla gosci spod MDK, ustrojenie samochodu, kreacja dla mamy, kreacja dla babci, karteczki z imionami na stol, tort (od cukiernika pasjonata, ktory przeszedl samego siebie), kwiatki na stol ceremonialny, kwiatki na stol weselny, wiazanka slubna, strona internetowa z informacjami lokalnymi dla gosci Angielskich, transport z/na lotnisko gosci angielskich (oni placili a mysmy zalatwili aby cos tam na nich czekalo bo przeciez lotnisko Goleniow jest posrodku niczego), Pani odpowiedzialna za szampana w USC i pewnie jeszcze milion roznych innych spraw. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uroda: uroda panny mlodej to wazna sprawa. W magazynach slubnych w UK sa reklamy dentystow (nowy usmiech), chirurgow plastycznych, liposukcji, zageszczania i przedluzania wlosow. Jednym slowem, przy odpowiednim budzecie Pan mlody moglby swojej narzeczonej wogole nie poznac przed oltarzem :)))) W naszym przypadku 2 miesiace przec slubem zapisalismy sie na silownie i postanowlismy tam chodzic, ja nawet codziennie. W kazdy weekend gralismy w squasha, w ciagu tygodnia bieznia, rowerek, wioslarz. Oprocz tego w miare zdrowe odzywianie aczkolwiek raz w tygodniu musiala byc pizza wiec bez odmawiania sobie podstawowych przyjemnosci. Wlosy zapuszczalam na slub dlugo. Dwa miesiace przed slubem zaczelam robic peeling twarzy co pare dni i maseczki nawilzajace, raz w tygodniu maseczke na wlosy, oczywiscie zadnego farbowania wiec chodzilam z malowniczym odrostem. Dwa tygodnie przed slubem zaczelam tez wcierac dwutygodniowa, dwa razy dziennie kuracje anycellulitusowa od Vichy. Oraz wszystko zapuszczalam - wlosy na nogach (co by mozna je bylo wywoskowac), brwi (co by latwiej je bylo wyskubac i nadac ksztalt) no i paznokcie. Juz w Swinoujsciu  poszlam jakies 4 razy na solarium, dwa razy na zabieg rewitalizujaco-nawilzajacy etc. do kosmetyczki. Dzien przed slubem pedicure, manicure (nie mialam tipsow) i wosk na nogi. Dwa dni przed slubem skubanie brwi. Farbowanie 10 dni przed slubem. Wlosy mialam umyc wieczorem przed slubem. Ufff, to chyba wszystko. W zasadzie chyba nie najgorzej. Babcia czesto mi mowila, ze w dniu swojego slubu wazyla 49 kilo. No coz, ja bylam dobre 7 lat starsza od babci w dniu swojego slubu ale udalo mi sie wage zbic do 51 kilo. Mimo usilnej pracy nad ramionami (z ktorych kiedys bylam bardzo dumna) draznilo mnie jak wyszly na filmie. No i mam jednak wielka szyje, ale to zasluga mojej tarczycy, ktora jest zupelnie w porzadku tylko ma taka urode, ze jest powiekszona. Eh eh eh. Czy ja pisalam, ze tak naprawde to nie mam obsesji jak wygladam? ;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W przeddzien slubu mialam kilka 'zalaman nerwowych', pojawily sie tez lzy. To straszny stres a poza tym czujesz duza odpowiedzialnosc i masz wrazenie, ze normalnie tego nie ogarniasz. A jeszcze tesciowa wogole nie wyluzowala sie przed weselem. Wrecz przeciwnie. Np. dwa dni przed slubem chciala aby zarezerwowac dla niej i czesci rodziny stolik na bagatela 19 osob. Jak mi sie wreszcie udalo to potem zmienila zdanie i chciala zamienic to na 3 stoliki po 8, 7 i 5 osob. Ja bym Pannie Mlodej glowy takimi pierdolami nie zawracala. No ale nic to.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Sam wieczor przed slubem wszyscy spotkalismy sie w knajpie, w ktorej sie 'wychowalam'. Ja wypilam tylko jeden kieliszek wina i pozegnalam sie ok 22:00. W domu zamienilam pare slow z rodzicami, tak na spokojnie juz. W razie problemow ze spaniem wzielam tabletke nasenna i przed 23:00 juz smacznie spalam. Rano obudzilam sie wypoczeta i gotowa aby spedzic jeden z najpiekniejszych dni z zyciu :))))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;C.D.N. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8216805080449777931?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8216805080449777931/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/05/slub-cz2-przygotowania.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8216805080449777931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8216805080449777931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/05/slub-cz2-przygotowania.html' title='Slub cz.2 - Przygotowania'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-3487572128296299384</id><published>2010-05-23T03:34:00.000-07:00</published><updated>2010-05-23T04:17:05.214-07:00</updated><title type='text'>Slub cz.1 - Podroz do Polski</title><content type='html'>No to sie powoli zabieram za nadrabianie zaleglosci. W domu i przy laptopie nie bylo mnie rowniutko miesiac i nie musze chyba pisac, ze jest co robic. Chwilowo jeszcze walcze z efektami 6 godzinnej roznicy czasu miedzy UK a Meksykiem co nie ulatwia sprawy (oczy jak zlotowki przez pol nocy a potem spanie do 10:00). &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaczne wiec moja relacje od poczatku, czyli podrozy do Polski autokarem. Jak wiadomo bardzo tej podrozy chcialam uniknac ale wulkan nie pozwolil. Wzielam wiec najwieksza walizke jaka mam w domu (walizka, z ktora przyjechalam do Anglii na studia), zapakowalam do niej bez problemu suknie slubna, do tego maly plecaczek z walowa do autkaru i w droge. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do Londynu dojechalam pociagiem, nastepnie metrem na Victorie. Tam zjadlam dobre sniadanie i nastepnie udalam sie na stacje autokarowa. Co ciekawe, okazalo sie ze nigdy tam nie bylam... Juz kiedys jechalam autokarem z Victorii ale odjezdzal on z zupelnie innego miejsca. Wiec zajelo mi chwile aby zlokalizowac ten dworzec, ktory tak naprawde niczym sie nie rozni od innych dworcow PKS jakie widzialam. Na dworcu oczywiscie burdel, bardzo duzo ludzi a informacji na temat mojego autokaru nigdzie nie ma. Czekam sobie wiec spokojnie, w koncu podjezdza jakies pol godziny przed godzina odjazdu wiec wszystko ok. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie za bardzo wiem co zrobic, bo doswiadczenie z autokarami mam kiepskie. W sumie sa trzy autokary tego przewoznika EUROLINES i kazdy jedzie w inna strone (aczkolwiek kazdy potencjalnie moze jechac przez Szczecin). W koncu wywieszaja karteczki, ktory autokar jedzie gdzie i ustawiam sie w ogonku do srodkowego autokaru. Oczywiscie mnostwo ludzi, a jak to Polacy, wszyscy na hura do kierowcy. Kierowca dokonuje tzw. check-inu. Trwa to jakies 5 minut na osobe wiec jest bosko! Sprawdza dokumencik, sprawdza czy delikwent jest na liscie pasazerow, wypisuje jakies tam kwitki, podaje numer miejsca itd. W tym czasie drugi kierowca stoi przy luku bagazowym. Ja stoje w ogonku i tak sobie mysle, ze moze najpierw zdam walizke to latwiej bedzie w tej kolejce (przypominam, walizka tak wielka jak ja). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wytachalam sie wiec z kolejki i ide grzecznie prosic drugiego kierowce aby zlozyc bagaz w luku. Oczywioscie nic takiego nie wchodzilo w gre bez kwitka od kierowcy. Pan rowniez stanowczo odmowil przypilnowania walizki kolo autokaru (mimo ze on tam caly czas stal i palil papieroska za papieroskiem). A wiec a piac z walizka w ta kolejke. I wtedy wydarzylo sie cos, co sprawilo, ze ugiely sie pode mna nogi. Otoz malzenstwo podrozujace z dzieckiem (dziecka nie widzialam, wiec nie wiem w jakim wieku), posiadajace trzy bilety nie zostali wpuszczeni do autokaru bo.... pan kierowca jasnie panujacy nie mial dziecka na liscie. Owszem, rodzicow mial, dziecka nie mial, autokar pelny wiec nie maja jak jechac.... koniec dyskusji Pan kierowca wydal wyrok bez odwolania. Przejrzalam sobie potem warunki przewozu firmy Eurolines i nie ma w nich nic na temat listy. Przewoz odbywa sie na podstawie waznego biletu a takowy pasazerowie posiadali. Drrrrramat. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oczywiscie serce mie stanelo no bo jak mnie nie ma na liscie to..... Byl jeszcze inny przypadek. Pewna Pani, na oko pod 60tke, pewnie odwiedziala dzieci miala do odebrania bilet u kierowcy. Pan kierowca jasnie panujacy owszem mial rzeczona Pania na liscie ale bilet mu sie dla Pani gdzies zawieruszyl i stwierdzil, ze na dowod to on Pani nie wezmie. Kazal Pani szukac biura Eurolines (ktore nota bene bylo jakies 500 metrow dalej i wszyscy mowili w nim po Angielsku) aby jej wydrukowali bilet. Skurwysyn.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja na liscie bylam, dostalam miejsce numer 6 co mnie ucieszylo bo na tylach autokaru zle mi sie jedzie. Z kwitkiem drugi pan jasnie panujacy kierowca zapakowal moj bagaz i nawet postawil walizke pionowo na moja prosbe (suknia). Siedzialam kolo mlodej dziewczyny, Pauliny z ktora przegadalysmy wieksza czesc drogi. Byla bardzo sympatyczna. Generalnie wszyscy w autokarze byli bardzo sympatyczni. Wiekszosc to byli Polacy mieszkajacy w Polsce, ktorzy odwiedziali krewnych i awaryjnie musli wracac autokarem do pracy itd. Takich jak ja bylo niewiele, byl jeden Anglik, ktory jechal do Koszalina, pewnie do ukochanej :)))) Wszyscy zesmy sie wspierali, ratowali kabanosikami, aviomarinem itd. Brakowalo tylko gotowanych na twardo jajek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podroz sama w sobie jednak dosc uciazliwa. Jechalismy promem wiec na promie mozna bylo wysiasc, zjesc cos cieplego wiec nie bylo zle. A od promu to 10 godzin. W zwiazku z tym, ze trzy osoby nie zostaly wpuszczone do autokaru kolo nas byly dwa siedzenia wolne. Pod oslona nocy ja sie tam przenioslam wiec i ja i Paulina mialysmy dla siebie cala polke i mozna bylo troche wywalic kopyta. Na stacji benzynowej pod Szczecinem, zmienilam koszulke, wyszorowalam zabki i bylam gotowa do dalszej akcji. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W Szczecinie bylismy o czasie i juz czekal na mnie ojciec. Zanim pojechalismy do domu musialam jeszcze odebrac bilety na awaryjny autokar powrotny. Otoz w razie gdyby wulkan dymil i dymil a nam trzeba bylo wracac, zarezerwowalam dla Jona i siebie autokar powrotny na wtorek 4 maja, ze w razie czego zdazylibysmy na samolot to Meksyku w czwartek i bylibysmy niezalezni od naszego lotu w srode 5 maja. Bilet rezerwowalam przez telefon w poniedzialek przed wyjazdem, chcialam od razu zaplacic (300 PLN za bilet) ale Pani miala zepsuty terminal kart wiec powiedziala, ze bilet odbiore w czwartek rano w Szczecinie i wtedy zaplace. No wiec tak sie stalo, tylko ze bilet juz kosztowal... 390 PLN!!!!!!! Wkurzylam sie jak nie wiem co, bo chociaz Pan przedstawiciel w okienku byl pomocny i bardzo sympatyczny to jednak normalnie jak tak mozna? Okazalo sie, ze niby ceny na tunel poszly w gore, ze inne takie tralallala i teraz bilet jest drozszy. No ale jak rezerwowalam to kosztowal 300 PLN. Nic to, jesli chcialam bilet to tyle musialam zaplacic i koniec. Ah, Polska to piekny kraj a firmy autokarowe sa bardzo przedsiebiorcze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nic to, najwazniejsze ze szczesliwie dotarlam do domu, gotowa do akcji 'Slub' a bilety i tak pozniej oddalismy z czego stracilismy tylko 10%. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;C.D.N.&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-3487572128296299384?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/3487572128296299384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/05/slub-cz1-podroz-do-polski.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3487572128296299384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3487572128296299384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/05/slub-cz1-podroz-do-polski.html' title='Slub cz.1 - Podroz do Polski'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-31301288260326449</id><published>2010-04-19T01:45:00.000-07:00</published><updated>2010-04-19T01:58:29.539-07:00</updated><title type='text'>Hustawka emocjonalna</title><content type='html'>No tak, czego powinna sie obawiac Panna Mloda tydzien przed slubem...? Wulkanu. &lt;div&gt;Jak odwolali loty w Swieta to mowilam sama do siebie, oby tylko tak sie nie stalo przed slubem a potem skarcilam sama siebie 'Glupia, przeciez w kwietniu nie ma sniegu'. No nie ma. I co z tego?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest wulkaniczny pyl.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moj lot w srode zostal odwolany i pozostala mi opcja autokarowa. Raz w zyciu jechalam autokarem do Wloch i raz do Anglii w 2002 roku, kiedy tanie linie jeszcze sie rodzily. Wtedy to byly czasy, gdy jeszcze potrafili nie wpuscic przeroznych delikwentow do UK i autokar zostawial ich na granicy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W srode bede wiec jechac z Victorii do Szczecina, raptem 20 godzin. Musze jeszcze wykombinowac jak sie dostac do Londynu w miare sprawinie z suknia slubna na ramieniu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale to nie wszystko. W swietle tego co sie dzieje w Europie zaczynam watpic, ze jacykolwiek goscie dojada z Anglii na sam slub i wesele. Oczywiscie Jon z rodzina jakos dojada ale co do reszty, jesli odwolaja lot to dupa zbita. Bardzo mozliwe wiec, ze w sali, ktora moze pomiescic nawet 230 osob, z naszych 90 gosci zrobi sie polowa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale to nie wszystko. Jon i ja mamy sesje slubna w studiu fotograficznym 4 maja (wtorek), w srode 5 maja mamy wracac do Anglii (z Ryanairem) a w czwartek rano wylatujemy (ale kto to wie) z Gatwick na nasza podroz poslubna. Jak sie Ryanair sypnie to lezymy i kwiczymy bo zadnym innym srodkiem transportu nie dojedziemy na czas. Opcja, zabukowac autokar ale wtedy nie zdazymy zrobic zdjec slubnych bo musimy wyjechac odpowiednio wczesniej. A do tego jest dlugi majowy weekend wiec zaloze sie, ze do autokaru bedzie sporo chetnych. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale to nie wszystko bo przeciez moze wybuchnac jeszcze ten drugi wulkan na Islandii...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyglada na to, ze do samego slubu bede sie zastanawiac czy goscie dojada a zaraz potem czy wyjada (i czy ja wyjade). Tak czy siak zapowiada sie niezla jazda. Gdzie sa moje proszki uspokajajace???? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-31301288260326449?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/31301288260326449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/hustawka-emocjonalna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/31301288260326449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/31301288260326449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/hustawka-emocjonalna.html' title='Hustawka emocjonalna'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8136281554408440318</id><published>2010-04-17T15:22:00.000-07:00</published><updated>2010-04-17T15:35:19.530-07:00</updated><title type='text'>Spaaac</title><content type='html'>Rano pojechalismy do Londynu, moim samochodem. Przed poludniem pojechalismy na przymiarke slubnych garniturow Jona (Pan Mlody), Marka (Brat; swiadek) i Billa (ojciec). Ah jak chlopaki pieknie wygladali. Okazalo sie, ze nasze wysilki na silowni i dieta przyniosly niezly efekt i musza zamowic dla Jona mniejsza marynarke i wezsze spodnie :))))))&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Potem Jon zaczal swoj wieczor kawalerski a ja udalam sie na spotkanie slubno-organizacyjne z przyszlymi tesciami do domu ich przyjaciol. Nie za bardzo chcialam ale cale spotkanie bylo super, srednia wieku dwa razy tyle co ja i ja, jedna. I swietnie sie bawilam. I to bez wina bo musialam wrocic jakos do domu. Niesamowite. Para, ktora nas przyjela miala piekny dom. Cztery sypialnie, a na dole jadalnia, salon, gabinet i pokoj telewizyjny. Wow! I dom tak pieknie zrobiony. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zamartwiam sie cala sytuacja z wulkanem. Na szczescie, udalo mi sie znalezc inna opcje w razie 'W'. Otoz samolot mam w srode o 7:35 rano, jesli nie odleci to mam bilet na autokar, tak tak, AUTOKAR do Polski o 13:00. Bedzie mnie to kosztowalo duzo bolu ale w najgorszym razie bede w Polsce w czwartek rano. Jesli bede musiala jechac autokarem to potraktuje to jako socjologiczna obserwacje uczestniczaca. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zeby tylko goscie i Pan Mlody dojechali szczesliwie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Teraz siedze w domu sama, Jon wraca jutro pociagiem w stanie, hmmm zobacze ;) Popilam wlasnie hydroksyzyne winem wiec zaraz powinnam ladnie usnac.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dobranoc!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;x &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8136281554408440318?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8136281554408440318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/spaaac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8136281554408440318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8136281554408440318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/spaaac.html' title='Spaaac'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5561533278077892824</id><published>2010-04-09T01:19:00.000-07:00</published><updated>2010-04-09T01:23:13.228-07:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>Wczoraj jechalam do domu z uczelni i po raz pierwszy nie wlaczylam nawigacji w aucie. Poczulam sie wolna. Tak jakby nawigacja trzymala mnie w sztywnych drogowych szynach a teraz moglam zjechac na bok, zmienic trase i zrobic cos zupelnie innego i nie wiedzialabym 'ile kilometrow mi zostalo' i 'kiedy mam skrecic w lewo'. Blogoslawienstwo jechania przed siebie. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5561533278077892824?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5561533278077892824/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5561533278077892824'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5561533278077892824'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title='...'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-7812804779271748821</id><published>2010-03-30T07:25:00.000-07:00</published><updated>2010-03-30T07:28:34.710-07:00</updated><title type='text'>Zajeta</title><content type='html'>- wstalam wczesnie rano&lt;div&gt;- ogarnelam mieszkanie (nie tak dooooooglebnie ale dosc solidnie)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- przyjelam pana ktory zainstalowal nam kablowke&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- kablowka sie zepsula wiec dwa razy musialam zrestartowac system&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- zrobilam trzy pralki prania&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- wyskoczylam na male zakupy to Tesco&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- zamowilam w Internecie pierdoly na stol weselny (wizytowki, jednorazowe aparaty fotograficzne, banki mydlane, pudeleczka na prezenciki itd.)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- wyslalam kilka maili do moich promotorow&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest 15:30 i wreszcie moge zabrac sie za druty :) Jutro wizyta na miescie z dluga lista rzeczy do zalatwienia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;:) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-7812804779271748821?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/7812804779271748821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/zajeta.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7812804779271748821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7812804779271748821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/zajeta.html' title='Zajeta'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-6103046005058262241</id><published>2010-03-17T06:05:00.000-07:00</published><updated>2010-03-17T06:18:39.836-07:00</updated><title type='text'>Studentem byc</title><content type='html'>Caly ten tydzien spedzam w Southampton na uczelni. Soton ma taki program magisterski dla pracownikow ONS (Office for National Statistics) i odbywa sie on w formie tygodniowych zjazdow. Zrobienie takiego magistra zabiera kilka ladnych lat. Ja zapisalam sie wlasnie na taki tygodniowy zjazd aby sie nauczyc multilevel modelling. Nie mam pojecia jak brzmi polski odpowiednik. Od jakis paru lat chcialam sie tego nauczyc i wreszcie jestem na stosownym kursie. :) A swoja droga uczy nas mlody pan Doktor, ktorego promotorem byl nomen omen... moj promotor :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spedzam wiec tutaj caly tydzien i chyba po raz pierwszy czuje sie jak student. Otoz mieszkam w akademiku :) Jazda w te i spowrotem przez caly tydzien wogole nie wchodzila w gre. Hotel tez zbytnio nie, bo podrzedny hotel to koszt rzedu 60 funtow za noc. Sporo tansze so BB gdzie pokoj z lazienka kosztuje od 30 wzwyz.&lt;br /&gt;Zamowilam wiec sobie akademik (jest taka opcja, jako gosc). Koszt 25 za noc, w tym posciel, reczniki itp. Jestem pod wrazeniem.&lt;br /&gt;Po pierwsze dostalam pokoj w mieszkaniu 7 pokojowym, ale tylko trzy pokoje (wlacznie z moim) sa zajete. Akademik jest nowy, a na okolo jest tak cicho, ze nawet nie musze spac w zatyczkach do uszu. Mam dostep do kuchni wiec moge sobie zrobic sniadanie, kolacje itd. Jest nawet kawa i mleko do dyspozycji gosci. A najlepszy bajer, ze w pokoju mam kabel sieciowy, wtykam w laptopa i mam siec bez zadnych rejestracji and platnosci. Aha spokojnie moge zaparkowac auto pod oknem a przystanek autobusowy mam pod nosem :)&lt;br /&gt;Zdecydowanie bede z takiego rozwiazania korzystac czesciej, mysle ze mozna nawet jedna noc zarezerwowac jesli zajdzie taka potrzeba. Koszt noclegu to koszt mojej podrozy do Soton (tzn. benzyny) wiec naprawde bede tak robic czesciej.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam kurs jest bardzo interesujacy i dobrze sie bawie ale jest bardzo intensywny. Uczymy sie od 9:30 do 5:30, z godzinna przerwa na lancz (odpowiednik zajec w calym semestrze). Jak wracam do akadmika to padam na twarz. Na szczescie dzis juz koniec zajec a jutro i pojutrze praca wlasna nad zaliczeniem. Ja zaliczac nie musze, ale chce :) taka mala masohistka ze mnie. Pojechalabym w piatek wczesniej do domu ale mam ostatnie zajecia ze studentami wiec i tak musze siedziec tu to 18:00.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha i wczoraj dostalam kolejny czek z moim stypendium wiec chwilowo czuje sie bogata. Planuje wiec dzis mala wycieczke do centrum miasta (jeszcze w centrum Soton nie bylam) :)))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-6103046005058262241?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/6103046005058262241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/studentem-byc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6103046005058262241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6103046005058262241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/studentem-byc.html' title='Studentem byc'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2261051345745848754</id><published>2010-03-02T06:06:00.000-08:00</published><updated>2010-03-02T06:21:38.018-08:00</updated><title type='text'>Uroda kosztuje</title><content type='html'>Mialam dzis aktywny poranek. O 8:10 bylam juz u lekarza (czas na nowa recepte na pigulki) a oprocz tego nabawilam sie w uchu egzemy, to pewnie przez te wszystkie fryzjerskie sztuczki ostatnio i dostalam na nia krem. Zakupilam tez super droga ale niesamowita (podobna) odzywke do wlosow i jeszcze drozszy (eh) piling do twarzy. Dobra, makijaz i wlosy robi sie w dniu slubu ale przeciez nie bede miala slniacych wlosow czy swietlistej cery jesli wczesniej o nia nie zadbam. &lt;div&gt;Kupilam tez sobie fajna pizame :) Bo w szufladzie z pizamami u mnie bieda. Ostatnia dostalam na swieta od babci (w 2008 roku!!). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Staram sie zwracac uwage na to co jem, pic duzo wody, ziolowe herbatki itd. W sobote gralismy rano w squasha, w niedziele odboj (bo w sobote bylismy w Oxfordzie na musicalu i kolacji i w niedziele musielismy odpoczac), wczoraj bylam na silowni, tak sobie przywalilam na ramiona ze po powrocie nie moglam uniesc szklanki z woda hihi na szczescie niedlugo to trwalo. Dzis jestem tylko troszke obolala i wieczorem idziemy znowu. Od przyszlego tygodnia zaczne sie tez zapisywac na rozne zajecia :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spotkalam sie dzis rowniez z moja krawcowa. Otoz moja suknia slubna byla z wypzedazy znaczy sie kupilam model ze sklepu a nie na specjalne zamowienie. No coz suknia mi sie bardzo podobala a oznaczalo to 50% mniej :) Suknie trzeba dopasowac. Najpierw mialam to robic w Yorku ale to zupelnie nieoplacalna metoda. Nie dosc, ze trzeba do Yorku dojechac (minimum 50 funtow) to jeszcze 20 funtow za godzine krawcowej. Suknie przywiozla mi kolezanka, a tutaj znalazlam krawcowa za 10 funtow za godzine :D Dzis bylam na pierwsze wizycie. Troche sie balam czy wszystko sie uda ale ona powiedziala, ze juz nawet bardziej skomplikowane suknie robila wiec jestem spokojna. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aha, po odkurzaczu w zeszlym tygodniu Jon przyniosl do domu nowa mikrofale. Szkoda, ze nie moge jej dac mamie, ktora wlasnie robi nowa kuchnie na pietrze babci. Tym samym sprzedjamy na ebayu nie tylko odkurzacz ale i mikrofale. Odkurzacza na razie nikt nie chce, ale mikrofale obserwuja od wczoraj 4 osoby. To mja pierwsza sprzedaz na ebay :) Jestem podekscytowana. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2261051345745848754?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2261051345745848754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/uroda-kosztuje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2261051345745848754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2261051345745848754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/03/uroda-kosztuje.html' title='Uroda kosztuje'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8103668428460436702</id><published>2010-02-25T01:07:00.000-08:00</published><updated>2010-02-25T01:37:58.837-08:00</updated><title type='text'>A taki tam apdejt</title><content type='html'>Spedzilam 10 dni w Polsce, bylo fajnie ale ogromnie stresujaco szczegolnie kiedy dolaczyla do nas tesciowa. Zaprosilam ja na kilka dni aby mogla zobaczyc wlasnym okiem sale do ceremonii, sale weselna, pokoje w hotelu itd. Gwen strasznie mnie zestresowala bo miala milion pytan i komentarzy. Np. ze na weselu ma byc piwo bo Anglicy zaczynaja od piwa i wodki pewnie wogole nie beda pic. Albo czy napewno wszyscy beda lubic rosol z makaronem (tia w koncu bedzie chyba z 8 roznych dan oraz chelb ser i szynka wiec chyba glodowac nie beda). Albo co beda robic Ci co przyjezdzaja pare dni wczesniej, tiaaaa wynajme autokar i urzadze im wycieczke do rezerwatu ptakow na wyspie Karsibor. Grrrrrrrrr To w koncu jest Polskie wesele i owszem bedzie kilka akcentow Angielskich ale przeciez ma byc po Polsku. A poza tym nasi goscie nie maja 5 lat i nie sa po raz pierwszy za granica i z malymi wyjatkami (jak np. babcie) nie bedziemy im chyba organizowac zajec fakultatywnych czy tez sie martwic czy aby dogadaja sie w knajpie jak wyjda na drinka.  &lt;div&gt;W zwiazku z tym, ze w USC nasi goscie sie nie zmieszcza ceremonia bedzie obok, w domu kultury, niestety (mnie to sie tez nie podoba) odpowiednia sala jest dopiero na drugim pietrze i sa tam tylko schody bo to stary budynek (ale odremontowany). Swoja droga jesli ktos nie bierze slubu koscielnego to naprawde ma przesrane znalezc w Polsce odpowiednia sale i jeszcze przekonac urzednika aby wyszedl z USC. Gwen wchodzi i pierwszy komentarz 'Babcia tu nie wejdzie' no chyba szlag mnie trafi. Dodam ze babcia przyleci samolotem, generalnie jest chodzaca i sprawna tylko szybko sie meczy. Ale to przeciez nie problem, bedzie miala ze soba wozek to ja chlopaki wciagna albo sobie babcia odpocznie na kazdym pol pietrze. Kurde, a nie 'babcia tu nie wejdzie' i koniec. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pewnego dnia zrobilo sie juz niemilo bo normalnie nie moglam zdzierzyc tych wszystkich komenatrzy, watpliwosci i pytania mnie o to samo 5 razy. Ja wiem, ze to wszystko sa tylko drobiazgi. Skonczylo sie ta tym, ze Gwen dostala adres mailowy mojego taty i ma przykaz kontaktowac sie z nim bezposrednio. Hawk!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gwen i Jon zrobili wielkie oczy widzac haldy sniegu na miescie a mimo to wszystko funkcjonuje, szkoly otwarte, autobusy i samochody jezdza itd. :))))) Mnie natomiast po raz kolejny rozwalila Polska zaradnosc. Otoz pojawil sie nowy gracz na rynku uslug pocztowych. Radzi sobie swietnie z monopolem Poczty Polskiej na przesylki do 50 g. Po prostu do kazdego listu dokleja metalowa plytke, list wazy wiecej niz 50 g i juz mozna go wyslac za ich pomoca, i w dodatku taniej. Tylko Polak tak potrafi :))))) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zalatwilismy duuuzo spraw, mialam zrobione trzy probne fryzury (do zadnej nie jestem jeszcze przekonana ale im dalej tym bylo lepiej), moza zobaczyc je na wloczkowym blogu, bylam u kosmetyczki, mialam probny makijaz, rozmawialismy z kamerzysta, orkiestra, studiem fotograficznym, bedziemy miec tez barmanow, kolorowe koktajle i pokaz barmanski :) Zarezerowalismy tez z Jonem apartament na trzy noce (wliczajac w to noc poslubna). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na dniach bedziemy tez rezerwowac nasza podroz poslubna :)))) Wyglada na to, ze zamiast na Kube polecimy jednak do Meksyku. Ufff to tyle o slubie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po tym calym stresie i wojarzach dobrze bylo wrocic do domu. Oczywiscie juz nastepnego dnia Gwen dzowni z kolejnymi pomyslami na slub i wesele. Email do tatusia prosze!!!! Zdecydowanie potrzeba mi wiecej cierpliwosci i tolerancji, gdzie to sprzedaja? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W domu fajnie, nikt mnie nie molestuje :) Wczoraj zapisalismy sie z Jonem na silownie, na razie tylko na dwa miesiace do slubu aby sie troche 'odfaldkowac' Jon powinien zrzucic troche brzuszka a ja nieco wysmuklic ramiona. Poza tym od przyjazdu staramy sie jesc lepiej, tzn. zadna dieta ale nie pijemy coli, nie jemy pizzy ani czekoladek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chyba juz o tym pisalam. Jon pracuje dla Sainsburego i jest odpowiedzialny za 'male urzadzenia domowe' jego sekcja to wszelkie golarki, depilatory, szczoteczki do zebow, prostownice do wlosow itd. Przed swietami przyniosl do domu mnostwo tego typu urzadzen wiec jestem obstawiona na wszystkich frontach. Przedwczoraj zapytalam czy nie moglby przyniesc takiego miksera co sie w reku trzyma, kiedys taki mialam ale zaginal w akcji. Jon wrocil wczoraj z pracy, z.... odkurzaczem. hehehe no to mamy dajsona o takiego: &lt;a href="http://www.dyson.co.uk/store/product.asp?product=DC14-ALLFLOORS-IRWH"&gt;http://www.dyson.co.uk/store/product.asp?product=DC14-ALLFLOORS-IRWH&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Za totalna darmoche jak to mawi Owsiak. Generalnie raz nasza wsplokatorka miala taki odkurzacz i bardzo go nie lubilam. Jest ciezki i zle sie nim manewruje (co prawda ma on z tylu normalna rure i rozne nasadki jak normalny odkurzacz). Nie bylam wiec bardzo zadowolona. Odkurzacz jest ciezki i ciezko sie nim manewruje ale prawda jest taka ze skubany odkurza jak burza. Przelecialam nim po moim pokoju (moj pokoj to ten gdzie sie ucze) i od razu zmaksowalam pojemnik na kurz. Bynajmniej nie dlatego ze byl syf ale nasz dotychczasowy odkurzacz po prostu tak nie czysci. W sumie wiec jestem z tego smoka zadowolona. A mikser mam obiecany :) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8103668428460436702?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8103668428460436702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/taki-tam-apdejt.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8103668428460436702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8103668428460436702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/taki-tam-apdejt.html' title='A taki tam apdejt'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2656817392278595443</id><published>2010-02-05T07:09:00.000-08:00</published><updated>2010-02-05T07:16:18.805-08:00</updated><title type='text'>Wkurzona</title><content type='html'>He he he zaczynam sie dopatrywac pewnej metody w tym jak tytuluje moje posty. Nic to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem dzis na uniwerku, po raz pierwszy od ponad tygodnia. Siedze dzis tutaj do pozna bo az do 18:00 (a jeszcze do domu musze dojechac) wiec wyjatkowo zachcialo mi sie zjesc dzis cieply lancz. na kampusie jest kilka barow itp. ale niestety wszystkie zamykaja sie o 14:00 a ja poszlam na takie jedno seminarium (oszczedze Wam o czym bylo), ktore sie przeciagnelo i bylam wolna dopiero o 14:30. Jeden bar zamyka sie dopiero o 15:00 wiec szybciutko tam poszlam aby cos przekasic a ten tez zamkniety. Wkurzylam sie..... ten bar jest w rejonie gdzie urzeduja licencjaci a ja wole sie od nich trzymac z daleka.&lt;br /&gt;Wyslalam maila do szefa kateringu, ze jem kanapke z szynka i musztarda zamiast jakiegos fajnego cieplego posilku. Przyszla mi zwrotka, ze mail nieaktualny...... grrrrrrr grrrrr grrrr&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za niecala godzine mam laborki z pierwszoroczniakami. Moje pierwsze zajecia!!!! raport za jakis czas bom zajeta niezmiernie a potem jade do Polski na prawie dwa tygodnie (zalatwiac wiele, wiele, wiele, wiele i jeszcze wiecej slubnych formalnosci).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2656817392278595443?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2656817392278595443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/wkurzona.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2656817392278595443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2656817392278595443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/wkurzona.html' title='Wkurzona'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-3640559927499142583</id><published>2010-02-01T01:13:00.000-08:00</published><updated>2010-02-01T01:33:44.808-08:00</updated><title type='text'>Naiwna</title><content type='html'>No dobra. To jest moje ostateczne rozliczenie sie z malym slubnym koszmarem, ktory mnie meczyl od kilku dni. &lt;div&gt;Male dziewczynki marza o swoim slubie, o pieknej bialej sukni, o tym jakie beda kwiaty, ze wszystko bedzie takie piekne, perfekcyjne, najpiekniejszy dzien w ich zyciu, latajace golabki itd. Ja uswiadomilam sobie, ze moim marzeniem bylo, aby cala moja rodzina usiadla przy weselnym stole.  Rodziny troche jest aczkolwiek niestety cala rodzina jest daleko. Babcia i dziadek mieli sporo rodzenstwa a pochodza spod Czestochowy i tylko dziadek chcial byc marynarzem i wyemigrowal nad morze. Reszta osiedlila sie w Krakowie, Opolu, Katowicach, Czestochowie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Swego czasu prawie w kazde wakacje jak tata wracal z morza jechalismy na rajd po rodzinie, kawa u jednej cioci, obiadek u drugiej, nocleg u prababaci na wiosce itd. Czasem rodzina odwiedzala nas w Swinoujsciu (w koncu mamy duzy dom prawie nad samym morzem) ale przez ostatnie pare lat kontakty jakby nieco ustaly. Ale... nikt sie z nikim nie poklocil o spadek, pieniadze itd. Nikt na nikogo sie nie obrazil. Ot, samo zycie, kazdy zyje szybciej, ma swoje sprawy odleglosc robi swoje itd. W takiej sytuacji bylam pewna, ze rodzinka sie zbierze i przyjedzie na moj slub w celu odgrzania rodzinnych wiezi. Owszem, spodziewalismy sie ze niektore ciocie nieco juz schorowane byc moze nie dadza rady ale przeciez w miedzyczasie wyroslo mlode silne pokolenie... no tak. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaczelo sie od mojej cioci, ktora uznala, ze to jest fair aby na nasze zaproszenie odpisac (bardzo niechlujnie zreszta) na Naszej Klasie. Generalnie chyba aby uniknac rozmowy (aczkolwiek adres mailowy tez w zaproszeniu byl). Malo tego, zaproszenie wyszlo oficjalnie od moich rodzicow (Angielska tradycja ktora mi sie bardzo podoba) a ciocia napisala do mnie. Bardzo, bardzo sie zdenerwowalam. Odpisalam Cioci co na ten temat mysle, uprzejmie aczkolwiek stanowczo. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakies 60% sie do nas odezwalo i jakies 40% przyjedzie. Na reszte jeszcze czekamy aczkolwiek zaczynam watpic czy zaszczyca nas jakakolwiek odpowiedzia. Fakt wszyscy przyjaciele sie odliczyli, znajomi ze studiow... mamy przyjaciol, ktorzy przylatuja z Norwegii, Grecji, kuzyn leci z Berlina ale dla niektorych przyjazd z Czestochowy to za daleko. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wiele osob mnie pociesza, ze chrzanic rodzine, ze ludzie sa rozni itd. Ja wiem, ze nie kazdy jest taki jak ja, nie kazdy szanuje rodzinne wartosci itd. Tak naprawde to jestem zla sama na siebie, bo zaprosilam wszystkich i teraz na wlasne oczy moge sie przekonac kto ma mnie w dupie. I to jest przykre. Sama sie wystawilam. A ja naprawde do tej pory lubilam i wierzylam w cala moja rodzine. W zasadzie to troche mi teraz glupio bo 30 prawie na karku a taka bylam naiwna. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nic to, wyzoladkowalam sie. Mam nadzieje, ze podejscie niektorych czlonkow rodziny nie zepsuje mi Naszego dnia, nie bede wyczekiwac telegramow i poczty kwiatowej zamiast cieszyc sie tymi, ktorzy przyjechali, ktorym na mnie zalezy :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;    &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-3640559927499142583?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/3640559927499142583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/naiwna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3640559927499142583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3640559927499142583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/02/naiwna.html' title='Naiwna'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5907202290622681630</id><published>2010-01-21T08:49:00.000-08:00</published><updated>2010-01-21T09:06:15.627-08:00</updated><title type='text'>Dzien Babci</title><content type='html'>Po raz trzeci w tym tygodniu (wyjatkowo taki tydzien mam) zwloklam sie z lozka po 5 i pojechalam na uniwerek. O 9 zaczynal sie poldniowy kurs dla doktorantow co chca uczyc, takie podstawy nauczania itd. Zasiadlam 'w lawce' z dwoma panami jeden z Ghany drugi z Turcji. Panowie malo sie udzielali w dyskusji a niestety co chwila mielismy jakies 'zajecia w podgrupach'. Poza tym dopiero na tym szkoleniu zdalam sobie sprawe ze 4 lata w Akademii zrobily ze mnie experta mimo woli (bo przeciez nie tym sie zajmowalam) a jednak wiedza na temat nauczania weszla we mnie poprzez osmoze no i strasznie sie na tym szkoleniu nudzilam. Po dwoch godzinach byla przerwa na kawe, grzecznie powiedzialam nauczycielowi ze nie wytrzymam ani chwili dluzej i ze chcialabym juz isc (generalnie potrzebuje dowod ze kurs zaliczylam zeby uczyc). Nauczyciel byl wyrozumialy. Niestety za 10 dni czeka mnie powtorka z rozrywki.&lt;br /&gt;Powloczylam wiec nogami do biblioteki, znalazlam kilka interesujacych artykulow i odkrylam wielce ciekawa rzecz. Otoz  wyglada na to, ze moge w bibliotece  skanowac i drukowac za darmo i nie za bardzo wiem czemu. Nie bede sie wdawac w szczegoly ale na poczatku roku akademickiego kupialm £10 'kredytu' ktory magicznie sie odnawia przy kazdym logowaniu. :)) Nie wiem dlaczego ale nie bede dociekac bo jeszcze mi sie magiczny kredyt skonczy. Do domu wrocilam zmachana okolo 14:00 i siedze i dziergam. Az otrzymalam telefon...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoz dzis jest Dzien Babci. Wczoraj zamowilam poczte kwiatowa dla babci. Tak sobie pomyslalam, ze chyba babcia nigdy nie dostala kwiatow przez poslanca wiec bedzie fajna niespodzianka. Napisalam mily bilecik i poszlo. No i dostaje dzis telefon, od zaplakanej babci, wzruszonej itd. itp. Wszystko fajnie ale babcia walnela tekst 'No to teraz wierze ze mnie kochacie i szanujecie'... Nie wiem za bardzo do kogo adresowala to WY ale zrobilo mi sie conajmniej dziwnie. No dobra, moze nie bylam zawsze najlepsza wnuczka na swiecie ale to stare dzieje no i szczerze to babcia tez nie zawsze byla dobra babcia.&lt;br /&gt;Eh eh eh dziwnie i smutno mi teraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5907202290622681630?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5907202290622681630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/dzien-babci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5907202290622681630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5907202290622681630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/dzien-babci.html' title='Dzien Babci'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5447417409757598817</id><published>2010-01-08T01:31:00.000-08:00</published><updated>2010-01-08T01:59:37.456-08:00</updated><title type='text'>Zasypana</title><content type='html'>Zdrowotnie jest juz duuzo lepiej. Odzyskalam glos i zostal mi tylko meczacy kaszel. Mialam jechac do lekarza na kontrole ale niestety zasypalo nas dokumentnie. Trzeci dzien siedze w domu. Jonowi dopiero dzis udalo sie dojechac do pracy ale on zaparkowal gdzie indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoz nasz blok znajduje sie na koncu drogi, nieco z gorki i wlasnie pod ta gorke nie mozna teraz podjechac ze wzgledu na snieg. Jon zaparkowal nieco wyzej wiec jego auto jest ok ale moje nie ma najmniejszych szans aby wyjechac. Czulam ze powinnam kupic 4x4 zamiast C2. Ehhhh ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obdzwonilam dzis rozne councile (swoja droga nie wiedzialam ze moze ich byc az tyle w jednym rejonie) i rowniez tzw. spoldzielnie mieszkaniowa ale nikt nie moze nam pomoc. Jedyna szansa jakby sie sasiedzi skrzykneli, wzieli do rak lopaty itd. problem w tym, ze zadnego piasku, soli ba nawet lopat nie mozna dostac nigdzie w okolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedze wiec w domu i sie ucze :) We wtorek mam jechac na Uniwerek ale nie mam pojecia, czy dam rade. Biorac pod uwage temperatury nie ma raczej szans aby az tyle sniegu stopnialo do wtorku :( natomiast w piatek (15 stycznia) mam jechac do Yorku na dopasowanie sukni slubnej. Tez na razie slabo to widze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowod rzeczowy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/lh/photo/5PbVuyK2DV34xKZrNAoUFQ?authkey=Gv1sRgCN2h6cCW9NGMTA&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/S0cBbt3aZ9I/AAAAAAAACSI/ZV3Vnm8ppno/s400/CIMG6002.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5447417409757598817?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5447417409757598817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/zasypana.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5447417409757598817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5447417409757598817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/zasypana.html' title='Zasypana'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/S0cBbt3aZ9I/AAAAAAAACSI/ZV3Vnm8ppno/s72-c/CIMG6002.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1837793125258001495</id><published>2010-01-01T03:06:00.000-08:00</published><updated>2010-01-01T03:16:48.488-08:00</updated><title type='text'>Chora</title><content type='html'>Agatku, mama w koncu doleciala ale dopiero w czwartek w sama wigilie wiec od razu pojechalysmy do Ruislip, do rodzicow Jona na swieta. Musialam sie dobrze nagimnastykowac aby nas stamtad wypuscili do domu w sobote (mnie i mame Jon zostal) zebym miala z nia chociaz niedziele razem w Banbury. Otoz wypuscili ale mama porzadnie zachorowala na zapalenie krtani. Cala niedziele robilam herbate z cytryna i miodem, gotowalam rosol itd. Mama czula sie naprawde zle, ona nalezy do osob ktore jak choruja to 'choruja cala soba' wiec sie bardzo martwilam jak ja ja wsadze w samolot w poniedzialek. Udalo sie, poczule sie nieco lepiej i doleciala do domu ok a we wtorek miala juz wode na szczescie. Ja natomiast od poniedzialku wieczorem tez nie domagam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, wlasnie. Jestem chora. I chyba sie starzeje bo juz trzeci dzien biore anytbiotyk i dalej zadnej poprawy. Siedze w domu, nic nie robie, w cieplym, jem rosol, zupy, owoce, witaminki i dupa zbita. Nie mam glosu (juz trzeci dzien), dzis pojawil sie katar, mam tez bardzo bolesny kaszel a temperatura ciagle podwyzszona . Ehhhh. W domu balagan, prezenty swiateczne jeszcze nie rozparcelowane, stos prania itd. Na szczescie mam Jona ktory jako tako panuje nad kuchnia, jezdzi na zakupy itd. Mam nadzieje, ze one tego swinstwa ode mnie nie podlapie bo jak ja marudze to on dopiero bedzie marudzil.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musze napisac cos pozytywnego. Otoz nie udalo mi sie jeszcze zarejestrowac do lekarza w tym miescie. Poszlismy wiec do kliniki (otwartej w pazdzierniku) ktora jest czynna od 8:00 do 20:00 codziennie!!!! (wliczajac w to swieta itd.) i mozna przyjsc z ulicy. Weszlismy, nikogo w poczekalni, wypelnilam maly druczek i za niecale 10 minut rozmawialam juz z lekarzem (tzn jon rozmawial bo ja glosu niet). W trybie natychmiastowym dostalam penicylyne a tyle sie zlego mowi o Angielskiej zluzbie zdrowia i zamilowaniu do paracetamolu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1837793125258001495?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1837793125258001495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/chora.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1837793125258001495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1837793125258001495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2010/01/chora.html' title='Chora'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8046626939739101553</id><published>2009-12-23T01:15:00.000-08:00</published><updated>2009-12-23T01:36:43.575-08:00</updated><title type='text'>Dziekujemy za korzystanie z uslug Ryanair</title><content type='html'>Wczoraj miala przyleciec do mnie mnie moja mama na swieta, miala bo nie doleciala ale od poczatku.&lt;br /&gt;Jaka jest pogoda kazdy widzi, media bija na alarm, pociagi nie chodza, samoloty nie lataja, drogi zasypane itd. Mama miala leciec wczoraj, ladowac na Stansted o 16:35.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od rana zamienilam komputer w stacje monitorujaca: autostarada M40, M25 i M11, lotnisko w Stansted, tablica odlotow i przylotow on-line, zapisalam sie rowniez na serwis smsowy z apdejtami odnosnie mamy lotu i non stop strona Ryanair.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogi wygladaly dosc przystepnie ale i tak zapakowalam dwa koce do samochodu, zatankowalam do pelna i naladowalam telefon. Zadzwonilam nawet do Goleniowa czy tam wszystko ok. Monitorowalam nie tylko lot mamuski ale i lot z Londynu do Goleniowa (ten, co mial potem zabrac moja mame spowrotem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samolot ten wystartowal z Londynu z godzinnym opoznieniem ale lecial, byl w powietrzu wiec juz nie ma wala, wiedzialam o ktorej wyladuje. Dalam mamie znac ze samolot juz do niej leci a ja wsiadlam do auta (dwie godziny zapasu tak na wszelki wypadek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja juz doejzdzalam do Stansted (po dwoch godzinach jazdy) dostalam smsa&lt;strong&gt;: FR2466 stasted-szczecin has been diverted to schonefeld. ETA schonefeld 15:01. Thank you for using the Ryanair flight update service&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;Czyli samolot ktory juz lecial i mial zabrac moja mame ze Szczecina nie dolecial i wyladowal w Berlinie..... No to chyba nie musze mowic w jakim bylam humorze??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowilam dojechac na lotnisko i rozeznac sie w sytuacji. Mamaw tym czasie zostala po srodku haosu w Goleniowie, ustawila sie grzecznie do dlugiej kolejki gdzie przebukowywali bilety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja na lotnisku nawet nie probowalam sie dostac do biurka Ryanair bo wczoraj odwolali chyba z 60 lotow wiec nawet nie chcialam patrzec w tamta strone. Zamiast tego rozbilam oboz z moim laptopem i niezaleznym zrodlem Internetu ;) Najpierw podjelam probe przebukowania mamuski na Wigilie on-line ale ciagle wyskakiwal mi jakis blad. Zadzwonilam wiec na infolinie Ryanair (bez wiekszych nadziei bo wiadomo jaka jest sytuacja) i po tylko 7 minutach czekania odezwala sie jakas Pani w ciagu 3 minut przebukowalam mame na 24, mama podala mi haslo do swojego maila odebralam potwierdzenie po czym kazalam jej wyjsc z tej kolejki. Nie musze chyba mowic, ze podczas mojej 20 minutowej operacji kolejka w Goleniowie nawet nie drgnela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zwiazku z tym, ze mama nie ma w domu wody (zamarzly rury, dluzsza historia) to ewakuowala sie do przyjaciol, ktorzy mieszkaja w pieknej wiosce Kodrab :) tam czeka na czwartkowy lot. Ufffff!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli moja mama nie doleci w czwartek to beda to bardzo smutne swieta, szczegolnie dla niej bo jest sama :( Mam nadzieje ze pojedzie do wujka do Szczecina. Inna opcja, ze moze wtedy przyleci do nas na sylwestra bo jesli lot znow odwolaja to znow bedzie mogla go przebukowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki aby udalo jej sie doleciec.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8046626939739101553?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8046626939739101553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/12/dziekujemy-za-korzystanie-z-uslug.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8046626939739101553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8046626939739101553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/12/dziekujemy-za-korzystanie-z-uslug.html' title='Dziekujemy za korzystanie z uslug Ryanair'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5628784655940599686</id><published>2009-12-09T04:27:00.001-08:00</published><updated>2009-12-09T04:35:18.144-08:00</updated><title type='text'>Fajnie jest byc milym czasem</title><content type='html'>Wstalam dzis o 5:30, po 6:00 bylam juz w samochodzie do Southampton. Dojechalam na Campus o 8:30 akurat na otwarcie biblioteki. W bibliotece kawiarnie otwieraja dopiero o 9:30 a do innych bylo mi nie po drodze. Jak juz szlam do swojego biura to w kawarni ktora mijam byla maheim (znaczy sie kolejka niesamowita) wiec odpuscilam,&lt;br /&gt;Tym sposobem do 10:50 nie wypilam kawy. Znalazlam jakas nowa kawiarnie, kolo teatru uniwersyteckiego, w ktorej bylo pusto. Zamawiam latte, place £2 i czekam. Czekalam 20 minut i w koncu nie wytrzymalam. Przy autmacie do parzenia kway stal koles, ktory na oko wygladal normalnie ale jestem pewna, ze byl mentalny bo jeszcze nie widzialam aby ktos tak wolno robil kawe. W ciagu 20 minut zrobil 6 kaw!!!!!!!!! Jak sie okazalo wszystkie dla osob, ktore juz siedzialy na sali. Nie wytrzymalam, nabzdyczona powiedzialam Pani na kasie co sadze na ten temat. Dziewczyna zachowala sie fair bo zwrocila mi pieniadze i zaproponowala kubek normalnej kawy (znaczy sie z filtra z mlekiem) i zajelo to 30 sekund (kawa byla gratis).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawa smakowala lepiej niz latte i chyba juz tylko taka kawe bede zamawiac. Po wypiciu kawy nieco sie uczlowieczylam i pomyslalam sobie, ze przeciez dziewczyna nie jest nic winna ze kawe robi jakis koles z problemem mentalnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podeszlam wiec do niej, przeprosilam i zaoferowalam ze jednak zaplace za ta kawe. Ona powiedziala ze jest cool, ze ona rozumie i nie ma sprawy. No i czuje sie fajnie, ona pewnie tez sie czuje fajnie, ja moge tam jeszcze pokazac swoja twarz nastepnym razem i wszystko gra. :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5628784655940599686?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5628784655940599686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/12/fajnie-jest-byc-milym-czasem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5628784655940599686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5628784655940599686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/12/fajnie-jest-byc-milym-czasem.html' title='Fajnie jest byc milym czasem'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5776893249020047967</id><published>2009-11-14T11:46:00.000-08:00</published><updated>2009-11-14T12:06:04.248-08:00</updated><title type='text'>Zaproszenia</title><content type='html'>Ten tydzien potoczyl sie zdecydowanie lepiej. Zostal w zasadzie zdominowany przez studia i tylko piatek zostal poswiecony na sprawy slubne, zreszta jak i cala sobota. W piatek caly dzien tworzylam nasza slubna strone internetowa. Adres strony podany jest w zaproszeniach co by Angielscy goscie wiedzieli, gdzie lezy Swinkowo, jakim samolotem maja leciec, gdzie maja spac itd. Dzis konczylam strone i dodalam informacje o tym, jak wyglada polski slub, tradycje itd. Narobilam sie nad ta strona jak nie wiem ale mam nadzieje, ze dzieki temu unikniemy wielu pytan. Gdyby tak jeszcze Gwen (tesciowa) mogla sie wyluzowac eh. Wiem, ze ona chce dobrze ale jest poprostu mistrzynia w upierdliowsci. Dzwoni z kazda bzdura i to nie raz, ale trzy razy.... ugh&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W srode przyszly tez zaproszenia (na zyczenie Agatka pokazuje):&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/lh/photo/TGA33FER2A-gBvwgRYATEQ?authkey=Gv1sRgCPvL9Yyc6evXNQ&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8JEG_3DbI/AAAAAAAAByM/t2hQlG1wFZQ/s400/CIMG5882.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W sumie zamowilismy 5 roznych wzorow do samodzielnego zlozenia:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/lh/photo/aQGrcdSV1GMn4lJP0p83Bw?authkey=Gv1sRgCPvL9Yyc6evXNQ&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8JGMbRbRI/AAAAAAAAByU/RWE8GBGN9NA/s400/CIMG5883.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Od lewej: moj wzor, wzor Billa (tesc), moj wzor&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/lh/photo/hR-YtaLVS_DStWZx6RKKig?authkey=Gv1sRgCPvL9Yyc6evXNQ&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh6.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8JHg-0VkI/AAAAAAAAByY/8i422a22FYk/s400/CIMG5884.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;od lewej: wzor Jona i wzor Gwen (ktory w rzeczywistosci chyba najbardziej mi sie podoba)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Agatku, ja tez myslalam, ze zrobienie zaproszen wlasnorecznie to bedzie frajda bo lubie robic takie rzeczy ale w polowie juz wysiadlam. Wszystkie dzisiaj zlozylismy, zajelo nam to ze 4 godziny. A jeszcze jutro musze je wszystkie wydrukowac. Ciesze sie, ze wszystkie sa juz zrobione. To sa zaproszenia dla Angielskich gosci. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przyszly tez probki zaproszen z Polski (te beda juz zamawiane gotowe). Bylam bardzo zdziwiona bo przyslali mi wiecej niz chcialam (zamowilam 4 wzory) do Anglii i to wszystko za darmo. Tutaj za probki kaza sobie placic i za przesylke tez. Spodobal mi sie jeden wzor ale musze go teraz odeslac do mamuski do akceptacjii. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W zeszly weekend bylismy w Londynie i zamowilismy rozkladana kanape do pokoju goscinnego. Wyglada tak:&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8NVqj5U-I/AAAAAAAABy4/D7yw0Fy2GGA/s1600-h/get_prod_image.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404052743721145314" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 295px; CURSOR: hand; HEIGHT: 157px" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8NVqj5U-I/AAAAAAAABy4/D7yw0Fy2GGA/s320/get_prod_image.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tylko nasza bedzie w szarosciach. Juz sie nie moge doczekac. Ciesze sie, bo mamuska bedzie miala gdzie spac jak przyjedzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5776893249020047967?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5776893249020047967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/zaproszenia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5776893249020047967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5776893249020047967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/zaproszenia.html' title='Zaproszenia'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/Sv8JEG_3DbI/AAAAAAAAByM/t2hQlG1wFZQ/s72-c/CIMG5882.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5934357011772843851</id><published>2009-11-06T09:34:00.001-08:00</published><updated>2009-11-06T09:53:18.565-08:00</updated><title type='text'>Tydzien mi sie rozlazl</title><content type='html'>Uffff! Piatek jest a mnie ten tydzien jakos przelecial nie wiadomo kiedy. Malo nauki wykonalam. Za to jestem mistrzynia w wypozyczaniu wlasciwych ksiazek, drukowaniu notatek, wyszukiwaniu artykulow w Internecie i wkladania tego wszystko w odpowiednie foldery. Na tym moje studiowanie sie konczy jak na razie :((&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedzialek jeszcze sporo zrobilam. We wtorek bylam na uniwerku i mialam spotkanie z promotorem. Pochwalil mnie, to dobrze. Sroda wogole przeciekla mi przez place tzn. bylam u fryzjera, na miescie, napisalam tekst zaproszen na slub w obu jezykach itd. W czwartek wstalam grzecznie o 5:30, pojechalam na uniwerek znowu sporo zrobilam, poszlam na dwa wyklady, zapoznalam nowych ludzi i wogole git. Wrocilam do domu, wysprzatalam w aucie (zmienilam wycieraczke pasazera, dolalam plynu do spryskiwaczy) i zrobilam pyszna kolacje dla Jona. Dzis jest piatek a jedyne co zrobilam do oddalam samochod na przeglad i odebralam samochod z przegladu. Odpowiedzialam na pare maili i tyle. :( Czuje sie bardzo bezuzyteczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za dwa tygodnie bede jechac do Yorku, do starej pracy. Bede przez dwa dni tlumaczyc Pam, mojej zastepczyni, jak obslugiwac dane z moich badan. Dobrze, ze mi to wpadlo bo kasa zdecydowanie sie przyda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapisalam sie w paru agencjach pracy bo szukam jakiejs dodatkowej roboty. Jon najchetniej chcialby mnie miec wieczorami w domu wiec szukam czegos w ciagu dnia, w te dni kiedy nie jestem na uniwerku. Daja mi raczej mala szanse na znalezienie takiej roboty. Poza tym w Banbury jest z praca bryndza, w kazdej agencji jakiej bylam maja po maximum 10 ofert. Ale moze byc tak, ze wogole pracy nie bede potrzebowac. Akademia podpisala ze mna kontrakt i jesli tylko dadza mi jakas robote to troche grosza zarobie. Poza tym, od przyszlego semestu byc moze bede uczyc. No dobra, uczyc to moze za duzo powiedziane. Bede pomagac pierwszoroczniakom podczas ich laborek. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bomba pt. slub zaczyna cykac. Gwen (tesciowa) juz doprowadza mnie do szalu swoimi pytaniami. Np. A jak moja mama (Pani 87 lat) przyjedzie w piatek, dzien przed slubem to gdzie ona bedzie jadla kolacje? Tak, slub jest 1 maja 2010 i jak widac to jest najwazniejsze pytanie. Nie jestem w stanie z polrocznym wyprzedzeniem powiedziec gdzie babcia Fisher bedzie jadla kolacje. Jeeeeejku.....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie skladamy do kupy zaproszenia. Do Angielskiej czesci gosci, po Polskie zaproszenia wyslemy dopiero w lutym. W zasadzie to jestem w fajnej sytuacji bo moge wybrac dwa rodzaje zaproszen :) Jak wyslalam mamusce tekst polskiego zaproszenia to sie poplakala :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprocz tego Ryanair opublikowal juz loty na kwiecien/maj. Okazuje sie, ze jest lot do Szczecina ale dosc drogi wiec kombinujemy z Berlinem. Chodzi o to, zeby jakis jeden lot zrobic naszym 'oficjalnym' slubnym lotem i pod ten lot postawimy jakis autokar dla gosci. A jak ktos chce innym samolotem przyjechac to musi transport zalatwic sam. Ufff, Gwen mnie meczy tez o te loty. Ona traktuje swoich gosci jak przedszkole. Wszystko chce za nich zalatwic i oczywiscie nie bez konsultacji ze mna wiec jestem zaangazowana w bukowanie biletow dla calej rodziny. Cos czuje, ze ten weekend (jedziemy do nich z wizyta) bedzie super fun!!! Nie moge sie doczekac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jon zamowil broszury z Virgin i planuje nasza podroz poslubna. On chce koniecznie jechac na Floryde to wszystkich tych parkow rozrywki a ja nie bardzo. Nie za bardzo lubie Ameryke (bazujac na dwoch wizytach w Nowym Orleanie 18 lat temu) ale musze przyznac, ze jemu bardzo zalezy wiec chyba bede musiala isc na kompromis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tez nowa fryzure, troszke krotsza, wlosy sa w jako takim ladzie ale dalej wylaza. Na razie lykam tabletki i zmienilam szampon. Zobaczymy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5934357011772843851?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5934357011772843851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/tydzien-mi-sie-rozlazl.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5934357011772843851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5934357011772843851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/tydzien-mi-sie-rozlazl.html' title='Tydzien mi sie rozlazl'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5753307552180733683</id><published>2009-11-01T09:11:00.000-08:00</published><updated>2009-11-01T09:38:55.545-08:00</updated><title type='text'>Na studiach</title><content type='html'>Jak jest na studiach? W zasadzie to fajnie. Jestem zaskoczona o ile lepiej traktuje sie doktorantow niz magistrow (za licencjatow nie moge mowic). Po pierwsze mam swoje biurko (do wylacznej dyspozycji), na nim komputer (podlaczony do drukarki, gdzie moge drukowac do woli i za darmo), szafke (na wiszace teczki) i regal na ksiazki. Mam tez limit 1000 kopii na ksero (na rok akademicki). Na campus jezdze dwa razy w tygodniu ale musze wtedy wstac o 5:30 rano (bo wyklady mam o 9:00).&lt;br /&gt;Droga nie jest taka zla. 30 km autostrada, 100 km czteropasmowka i kolejne 20 km autostrada. Jeszcze (odpukac) nie przydarzyl mi sie zaden powazny korek. Trasa zajmuje mi 1 godzine 30 minut. Podjezdzam na parking, zostawiam auto (kolo lotniska) i na sam campus dojezdzam autobusem (kolejne pol godziny). Czyli od drzwi do drzwi w 2 godziny. Dwa dni w tygodniu mozna wytrzymac. Zreszta to tylko w semestrze bo kiedy nie ma zajec bede tam pewnie tylko raz na tydzien. :)&lt;br /&gt;Zakupilam sobie kubek termalny na poranna kawe i fajny plecak (myslalam, ze obszerna skorzana torba wystarczy ale jednak plecak bedzie duzo bardziej praktyczny do noszenia ksiazek). Wogole to musialam sie niezle wyposazyc do roli studenta. Zostala mi jeszcze do dyspozycji karta prezentowa do Borders (ksiegarnia), ktora dostalam na pozegnanie z pracy i mama zamiar zaopatrzyc sie tam w nowe notatniki, ale to w Southampton bo w Banbury nie ma tego sklepu :(.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W te dni kiedy siedze w domu, staram sie czytac i generalnie uczyc. Zapisalam sie na trzy zajecia (jako wolny sluchacz wiec nie musze zdawac zadnych egzaminow)  i z tym tez mam troche roboty. W tej chwili czytam sporo artykulow aby jakos dojsc do tematu mojej pracy doktorskiej. Ufff, ciezka to robota ale zaczynam chyba widziec swiatelko w tunelu. We wtorek mam drugie spotkanie z promotorami i wypadaloby zaprezentowac jakies pomysly. Poza nauka gotuje i jezdze na zakupy aby wogole nie zwariowac. Ale staram sie siedzec nad ksiazkami 5 godzin dziennie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boje sie ze niedlugo zaczne sie slimaczyc po domu w pizamach caly dzien. Na razie staram sie wstawac przed 8 i brac prysznic, kawa i do dziela. Chcialabym tez zaczac biegac rano. Na razie brakuje mi silnej woli i musze cos zaczac robic ze soba bo to tylko dwa tygodnie a juz czuje jak gnusnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgladam sie tez za jakas dodatkowa praca aby podreperowac moje finanse. Niedlugo powinien przyjsc moj kontrakt z Yorku a poza tym szukaja doktorantow aby pomoc pierwszoroczniakom. Dostalam maila, odpisalam w trybie natychmiastowym i od tygodnia cisza. Argh!!!!! Mam nadzieje, ze w tym tygodniu sie cos ruszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym temat planowania slubu znow pokazal sie na horyzoncie. Musimy niedlugo wyslac zaproszenia wiec cos wypada wreszcie wybrac. W nastepny weekend jedziemy do tesciow i bedziemy sprawe finalizowac. Jon tez powoli rozglada sie za nasza podroza poslubna. On koniecznie chce jechac na Floryde i chyba mu ulegne (choc sama chyba bym wolala pojechac do Grecjii - blizej i nie musze sie uganiac za wiza). Ja natomiast rozgladam sie za butami. Spodobaly mi sie takie jedne, ale tak naprawde sa troche 'od czapy' i chyba nie do konca beda sie komponowac z sukienka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym dobijaja mnie moje wlosy. W dalszym ciagu mi wypadaja i teraz to juz nie zarty. Lykam tabletki i mam nadzieje, ze sytuacja sie ustatkuje. Poza tym musze je podciac. Generalnie dostaje od nich kota. Nie jestem stworzona do dlugich wlosow oj nie, i nie mam pojecia jaka fryzure bede miala na slubie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5753307552180733683?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5753307552180733683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/na-studiach.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5753307552180733683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5753307552180733683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/11/na-studiach.html' title='Na studiach'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8965157738443326116</id><published>2009-10-28T05:53:00.000-07:00</published><updated>2009-10-28T06:26:36.914-07:00</updated><title type='text'>Update</title><content type='html'>Nalezy sie Wam, nalezy. Znow dluuugo mnie nie bylo i niestety powoli staje sie to tradycja. No coz, moze z nastaniem nowego roku akademickiego zaczne pojawiac sie tutaj czesciej. Na usprawiedliwienie dodam, ze blog wloczkowy rowniez haniebnie zaniedbalam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz od poczatku. Przeprowadzka nam sie udala. Od 26 wrzesnia oficjalnie nie mieszkam juz w Yorku tylko w Banbury. Banbury lezy niedaleko Oxfordu i jeszcze za duzo o tym miescie nie wiem. Mieszkamy na obrzezach, na duzym osiedlu nowowybudowanych domkow i mieszkan. Bardzo mi sie tutaj podoba, na okolo pola i pola ale tez do pubu mamy tylko 5 minut spacerem. W centrum bylam do tej pory tylko raz no i coz... York to to nie jest ale zle tez nie jest ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkanko mamy fajne, dwie sypilanie z czego druga to moj 'gabinet'. Mamy zamiar dokupic rozkladana sofe aby byl to takze pokoj goscinny. Na razie nie moge sie tylko przyzywyczaic do ogrzewania elektrycznego. To jest bardzo dziwny system. Nasze grzejniki 'laduja' sie w nocy kiedy elektrycznosc jest tansza a w dzien to cieplo oddaja. Tyle, ze rano jest dosc cieplo a wieczorem juz jakby mniej (bo grzejniki sie juz wyladowuja). Podobno mozna to jakos regulowac ale ja nie mam o tym pojecia. W lazienkach natomiast mamy takie dziwne farelki pod sufitem, ktore niby teoretycznie maja ogrzac lazienke ale tez jakos mi nie pasuja. Generalnie nie jest fanka ogrzewania elektrycznego (niestety w Banbury w zasadzie wszystkie mieszkania sa ogrzewane ta metoda).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeprowadzce wyjechalam na dlugo oczekiwane wakacje do Grecjii. Ah jak ja nie moglam sie doczekac. Oczywiscie bylo super, malo kiwalo wiec tylko raz mialam chorobe morska i odkrylam tez na nia nowy sposob: siedziec jak najwiecej na pokladzie. Zwiedzilismy bardzo duzo, bylismy na Momenvasii, Krecie, Santorini, Paros, Delos, Kithnos no i w Atenach. Jedno jest pewne starozytne ruiny wcale nie robily na mnie wrazenia natomiast wszystko inne tak. Najbardziej podobala mi sie Momenvasia i Kreta natomiast Santorini (na ktore zawsze chcialam pojechac) raczej mnie rozczarowalo. Wg. zdjec w przewodnikach mialy tam byc same niebieskie domki. To jest propaganda, niebieskie domki byly dwa!!! Zdjecia z wakacji mozna obejrzec &lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/pimposhka/Grecja2009?authkey=Gv1sRgCMft-72Z7O_hIw#"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jedyne co za bardzo sie nie udalo to fakt, ze zbyt malo czasu spedzilsimy tylko we trojke: tata, mama i ja no ale tak to jest jak ma sie tate skipera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocilam opalona, wypoczeta i gotowa do akcji. Steskniony Jon odebral mnie z lotniska a w domu czekal bukiet lilli i czekoladki :) Moi rodzice mieli mniej szczescia. Reszta zalogi leciala do Berlina, ich samolot mial startowac pol godziny przed moim ale pilot sie gdzies zapodzial i wylecieli dopiero jak ja juz smacznie spalam w objeciach Jona (tzn. 8 godzin pozniej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu czekalo mnie istne kongo zalatwiania miliona spraw. Zmiana adresu (chyba w 50 miejscach), urzadzanie domowego biura: Internet, linia telefoniczna, kupno drukarki itd. no i sam uniwersytet!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje nowe biuro domowe wyglada tak:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.co.uk/lh/photo/gV7XxrjAwWTUCEQlPTXJsw?authkey=Gv1sRgCOniqP2rheDV4AE&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/SuhFfMEouyI/AAAAAAAABs4/lWx23ZGfA2Y/s400/CIMG5873.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prawda ze fajne? Dobrze czuje sie w tym pokoju a to jest najwazniejsze. Najbardziej jestesm zadowolona z drukarki. Po pierwsze drukuje takie zdjecia, ze nie musze juz nic wywolywac u fotografa. Po drugie, udalo mi sie ja podlaczyc bezprzewodowo oznacze to, ze mamy drukarke w domowej sieci i zarowno Jon jak i ja mozemy drukowac ze swoich komputerow :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufff! No dobra napisalam sie troche. O moich pierwszych dniach na uniwersytecie w nastepnym odcinku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8965157738443326116?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8965157738443326116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/10/update.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8965157738443326116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8965157738443326116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/10/update.html' title='Update'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/SuhFfMEouyI/AAAAAAAABs4/lWx23ZGfA2Y/s72-c/CIMG5873.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1268179618713735478</id><published>2009-09-19T00:41:00.000-07:00</published><updated>2009-09-19T00:56:08.211-07:00</updated><title type='text'>Jest OK</title><content type='html'>Uff. Wszystko powoli sie jakos sklada do kupy :) Mieszkanie mamy, to co chcielismy, nasza 'duza' Rozmarynowa. W poniedzialek powinno sie wszystko wyjasnic w sprawie referencji no i w piatek rano Jon bedzie odbieral klucze. Oznacza to, ze wprowadzimy sie przed Grecja bede miala czas aby sie rozpakowac, odnalezc i dopiero wyjechac na zasluzony odpoczynek. Oznacza to tez, ze spakowanie mieszkania jest na mojej glowie (Jon pracuje w ten weekend) i musze to zrobic do piatku rano :) na szczescie ja lubie robic takie rzeczy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podjelismy decyzje ze jednak brak urzadzen kuchennych w mieszkaniu nas tak nie przeraza. Udalo mi sie juz kupic lodowke na ebay-u, z Oxfordu, za calkiem przyzwoite pieniadze. Dzis po sniadaniu jade ogladac pralke, ktorej pozbywa sie znajoma z pracy i nawet obiecala ja za darmoche :) A ze zmywarka to sie poczeka, mam kilka na oku ale moze zalatwie ja dopiero po Grecji. Koszty uzywanych rzeczy sa male wiec jak bedzie sie trzeba przeprowadzic za rok to spokojnie je sprzedam albo wywale i nie bedzie mi szkoda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedl tez do mnie mail z potwierdzeniem mojego stypendium. Nie wiem jeszcze ile (generalnie wiem ile ale mialam dostac cos extra) i kiedy ale przynajmniej dostalam juz jakiegos maila w tej sprawie wiec tez jest ok. Poza tym powiedzieli, ze nie musze sie tam pokazac az do powrotu z wakacji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy wszystko w porzadku. Mam juz przyrzeczony kontrakt jako konsultant co oznacza ze mala poduszke bezpieczenstwa mam na czarna godzine. W czwartek mielismy male pozegnalne drinki. Wszyscy mi kupowali drinki i pewnie dlatego wypilam 3 mojito i 2 tequile. Wczoraj w zwiazku z tym nie czulam sie zbyt dobrze, ciut zmeczona i jakas taka 'nieswoja' ale jakos dalam rade przepracowac caly dzien. W czwartek tez dostalam pozegnalna kartke i prezenty: torbe na laptopa, notatniki i pisadla z Paperchase i karte na £20 do wykorzystania w Borders (ksiegarnia)!!!! W przyszlym tygodniu jeszcze pracuje, mam kilka rzeczy do skonczenia, musze pokopiowac swoje kontakty, posprzatac biurko itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie wiec nie jest zle i zaczynam widziec swiatelko w tunelu, ba nawet caly reflektor wiec fajnie jest :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1268179618713735478?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1268179618713735478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/09/jest-ok.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1268179618713735478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1268179618713735478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/09/jest-ok.html' title='Jest OK'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5551414655134289162</id><published>2009-09-14T04:10:00.000-07:00</published><updated>2009-09-14T04:41:37.823-07:00</updated><title type='text'>Odchodze od zmyslow</title><content type='html'>Tak, tak dlugo nie pisalam ale nie bede tu teraz przepraszac i obiecywac, ze teraz to juz codziennie itd. itp. Na blogu jestem bardzo regularnie, tyle ze wloczkowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otoz dzis chce napisac o naszych poszukiwaniach mieszkania w Banbury. Banbury to male miasto niedaleko Oxfordu. Wybralismy je na baze bo Jon ma stad 45 samochodem do pracy w Coventry a ja 1h 40 minut pociagiem lub samochodem do Southampton. Wiem, wiem zaraz powiecie ze zorganizowalam sobie niezby dobry deal. Ale chodzi o to, ze Jon musi dojezdzac codziennie a ja, jak szczescie dopisze to tylko dwa razy w tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 wrzesnia pojechalismy do Banbury ogladac mieszkania. Na liscie mielismy ich 7, obejrzelismy 6. Generalnie oprocz jednego, ktore bylo zdecydowanie za male, wszystkie miszkania byly ok. Zakochalismy sie bez pamieci w jednym takim mieszkaniu na ulicy Rozmarynowej :) na nowym osiedlu malych domkow i mieszkan, nowoczesnym, na okolo pola i zapach farmy :) W zanadrzu mielismy jeszcze mieszkanie w centrum, rowniez w nowym bloku po srodku starych domkow, niedaleko parku itd. Ale zdecydowanie Rozmarynowa skradla nam serce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem w tym, ze to mieszkanie na Rozmarynowej mialo 'maly ' feler. Obecny wlasciciel zalegal z oplatami wiec bank jest w trakcie przejmowania tego mieszkania. Agencja (numer 1) lojalnie nas o tym fakcie uprzedzila i powiedziala, ze w ciagu tygodnia sprawa powinna sie wyjasnic. Postanowilismy wiec podjac ryzko i poczekac. W srode, 9 wrzesnia okazalo sie, ze sytuacja z Rozmarynowa sie raczej komplikuje niz wyjasnia wiec dalismy sobie spokoj. W miedzyczasie nasze 'zapasowe' mieszkanie sie wynajelo i zostalismy w punkcie wyjscia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa nie wyglada rozowo bo nasz plan wyglada nastepujaco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25 wrzesnia (piatek) ostatni dzien w pracy&lt;br /&gt;26 wrzesnia - 01 pazdziernika przeprowadzka&lt;br /&gt;02 - 17 pazdziernika wakacje w Grecjii&lt;br /&gt;19 pazdziernika zaczynam studia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu nie mamy mieszkania... :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zwiazku z nasza nowa odkryta namietnoscia do Rozmarynowej znalezlismy podobne mieszkania na tej samej ulicy. W czwartek, 10 wrzesnia, Jon pojechal obejrzec podobne mieszkanie. Taaaa, dwa razy mniejsze za £25 funtow wiecej miesiecznie. Jutro Jon ma ogladac inne mieszkanie, podobno wieksze (niz to drugie) ale tez ciut mniejsze (niz to pierwsze) rowniez za £25 funtow wiecej. Ale, ale.... to mieszkanie jest dopiero dostepne od 31 pazdziernika co nieco komplikuje sprawe bo naprawde chcialabym sie przeprowadzic przed wyjazdem do Grecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis rano wchodze na rightmove i co widze? 'Nasze' mieszkanie na Rozmarynowej z Agnecja numer 2. SZOK!!! No to lapie czym predzej za telefon i rozmawiam z niejakim Johnem (ktory potem okazal sie w sumie chujem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze zdjec widze jak w morde, ze to jest 'nasze' mieszkanie. Pytam sie go grzecznie, czy to jest to mieszkanie co bylo do niedawna z Agencja numer 1 i czy bylo ostatnie przejmowane. John na to, ze 'NIE'. (aha, jasne). Pytam sie wiec o numer mieszkania, 48 (chyba nie musze pisac, ze numer mieszkania tez sie zgadza, nie tylko zdjecia). No wiec juz mnie facet podkurwil bo wiadomo ze klamie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjeciu kuchnia jest ogolocona ze wszelkich sprzetow (jak bylam w tymi mieszkaniu ostatni raz to jeszcze pralka i lodowka byly na miejscu). Pytam sie wiec Johna czy sprzety te beda tam wstawione. On, na to, ze NIE i ze zmywarka jest zadko dostepna w tego typu mieszkaniach (oczywscie wszystkie mieszkania jakie ogladalismy mialy zmywarke, a John zapomnial o lodowce i pralce, ktore to juz naprawde wszedzie sa w standardzie). No i w zasadzie nasza rozmowa sie skonczyla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co mam zrobic. Chce negocjowac czynsz aby troche spuscili (czynsz jest taki sam kiedy to mieszkanie bylo w pelni umeblowane) a ja sobie te sprzety wynajme ale cos czuje, ze John specjalnie nie ma ochoty ze mna rozmawiac na ten temat. Uffff!!!! Gra jest warta swieczki bo jezeli opuszcza te marne £25 z czynszu to mamy 'swoje' mieszkanie, wprowadzamy sie kiedy nam pasuje, w cenie (bo trzeba wynajac pralke itd.) tej samej co to drugie mieszkanie, ktore ma Jon ogladac jutro. Ufffff! Ufffff! Uffff! Siedze wiec w pracy i sie nakrecam, nie moge sie zkupic na robocie i tak, wlasnie tak to jest.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5551414655134289162?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5551414655134289162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/09/odchodze-od-zmyslow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5551414655134289162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5551414655134289162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/09/odchodze-od-zmyslow.html' title='Odchodze od zmyslow'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-4915202744888971992</id><published>2009-05-06T01:31:00.000-07:00</published><updated>2009-05-06T01:47:10.578-07:00</updated><title type='text'>Ale mialam podroz</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Southampton jest daaaaaaleko od Yorku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witajcie w Maju. Wreszcie doczekalam sie rozmowy w sprawie doktoratu. Cztery godziny w pociagu zostaly nagrodzone ciekawa rozmowa z trzema profersorami. Rozmowa byla bardzo stymulujaca. generalnie dowiedzialam sie, ze jestem jedyna, ktora zaprosili na rozmowe. Pytali dlaczego chce robic doktorat, jakie sa moje zainteresowania itd. Generalnie chodzilo o to, aby sprawdzic czy nasze zainteresowania sie pokrywaja i czy sie 'nadaje'. Co do wynikow rozmowy to bede wiedziala w tym tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga powrotna byla ciekawa szczegolnie, ze dzielilam metro z fanami Arsenalu :) Na King's Cross wpadlam w ostatniej chwili aby zlapac 18:00 do Yorku ale okazalo sie, ze moj bilet nie jest wazny przed 19 (w pociagu o 19:00 mialam miejscowke). Wkurzylam sie, bo musialam czekac godzine. W zwiazku z tym ze moja stacje zawziecie remontuja udalam sie na St Pancras w poszukiwaniu miejsca aby sie zadekowac. Ide, ide, ide az wreszcie moim oczom ukazal sie taki widok:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/SgFMURNgAOI/AAAAAAAAAu4/pUOqXhudEfI/s1600-h/8b9860ef-.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 126px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/SgFMURNgAOI/AAAAAAAAAu4/pUOqXhudEfI/s200/8b9860ef-.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332627344884498658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To jest wypasiony bar sushi. Ucieszylam sie jak dziecko bo jestem wieeeeeelka fanka sushi. Napilam sie wiec zupy miso (lubie cieple na zoladek szczegolnie ze caly dzien na kanapkach bylam) i zjadlam 5 kawalkow nigiri. Pycha!!!!! Znalezisko to poprawilo mi wiec humor i cos czuje, ze bede tam stalym gosciem przy okazji wizyt w Londynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do domu dotarlam po 21 :( ubita jak kon po westernie. Ale warto bylo. Zlozylam tez aplikacje o prace w Southampton, na drugim uniwerku i licze na to ze zaprosza mnie na wywiad wiec pod koniec miesiaca ewentualnie czeka mnie powtorka z rozrywki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu po staremu. Glenna juz nie ma wiec jestem pania na wlosciach. Ich sypialnie przerobilam na studio fryzjerskie (Jon jest w tym tygodniu w domu bo odrabia pracujacy weekend wiec nie budze go rano suszara) i 'blokowarnie' wyrobow druciarskich :) Fajnie jest miec taki extra pokoj w mieszkaniu i w dodatku z lazienka. :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy duzo duzo sie dzieje. Jestem odpowiedzialna za konferencje (ogolnokrajowa) ktora ma sie odbys 2 czerwca a na razie mamy 8 (slownie osiem) uczestnikow. Grrrrr. Wyslalismy wici, zobaczymy. Cos czuje ze bedziemy musieli ja odwolac co akurat bardzo mi sie usmiecha wiec mam nadzieje, ze do 20 maja nie zbierzemy wymaganego minimum 50 osob.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-4915202744888971992?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/4915202744888971992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/05/ale-mialam-podroz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4915202744888971992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4915202744888971992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/05/ale-mialam-podroz.html' title='Ale mialam podroz'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/SgFMURNgAOI/AAAAAAAAAu4/pUOqXhudEfI/s72-c/8b9860ef-.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-6911337589898778778</id><published>2009-04-29T04:26:00.000-07:00</published><updated>2009-04-29T04:39:16.044-07:00</updated><title type='text'>Kolejny pasjonujacy tydzien</title><content type='html'>W piatek musialam wziac wolne aby dokonczyc sprzatanie mieszkania. Pewnie sobie pomyslicie, ze mam syf czy cos. Ale nie. Generalnie musialam wiele zeczy przearanzowac, a poza tym poprostu odswierzyc wszelkie powierzchnie plaskie. W koncu do zrobienia mialam salon z kuchnia (ooogromny), sypialnie i lazienke (tez nie mala) i korytarz. Do 3 w piatek sie uwinelam, dwa zbiorniki w odkurzaczu zapelnilam. Tak to jest jak ma sie wszedzie dywany. Dobrze, ze nie jestem alergikiem (no przynajmniej nie na kurz).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ali i Jon wrocili i od razu wybyli na wielka impreze pozegnalna wiec w piatek siedzialam sama ale nie mialam nic przeciwko temu. Moglam sie nacieszyc chatka. W sobote rano zdjecia zostaly zrobione i teraz moge balaganic od nowa :). W sobote wybralismy sie na zakupy i kupilam sobie po przecenie fajna sukienke, taka imprezowa bo zbliza sie komunia Jasia, slub Szymona i slub Tracy wiec bedzie jak znalazl.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Leeds sie nie odezwali, rozmowy maja by w piatek wiec raczej juz sie nie odezwa. Szkoda, bo to bylo 40 kawalkow ale spoko. Sa jeszcze dwie inne opcje no i spotkanie w sprawie doktoratu juz za tydzien w Southampton.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj tez negocjowalam z Chinami. Otoz moi rodzice 5 maja obchodza 30 rocznice slubu. Ojciec juz zamowil u mnie zorganizowanie bukietu 30 roz. Z Chinami, a dokladnie z Chinskim agentem statku (bo Ojciec wlasnie tam teraz jest) negocjowalam ja. Przyniesli mu na statek bukiet 30 roz, a co. Byl nieco zaskoczony. Co prawda nie tak jak 5 lat temu, kiedy przyniesli mu 25 roz w Ameryce Poludniowej ale zawsze :)))) Ja natomiast bylam pod wrazeniem 'obslugi' bo kwiaty dostal szybciej niz w Interflorze hehehe.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sfg73Oo-i3I/AAAAAAAAAtQ/qmVxqFz8Z-w/s1600-h/KWIATY.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 160px; height: 135px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sfg73Oo-i3I/AAAAAAAAAtQ/qmVxqFz8Z-w/s200/KWIATY.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330075979001793394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Prosze bardzo, nawet zdjecie dostalysmy. Szczesliwy Pan Kapitan :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy sporo sie dzieje. Na poczatku tygodnia sie stresowalam ale dzis juz spoko bo powoli przeczloguje sie przez najwazniejsze sprawy. Mam o czym myslec i chcialabym sobie 'stresa' wylaczyc choc nie do konca daje rade.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-6911337589898778778?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/6911337589898778778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/kolejny-pasjonujacy-tydzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6911337589898778778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6911337589898778778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/kolejny-pasjonujacy-tydzien.html' title='Kolejny pasjonujacy tydzien'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sfg73Oo-i3I/AAAAAAAAAtQ/qmVxqFz8Z-w/s72-c/KWIATY.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-4555540168734579626</id><published>2009-04-23T00:55:00.000-07:00</published><updated>2009-04-23T01:13:00.270-07:00</updated><title type='text'>Wiosenne porzadki</title><content type='html'>Ali jednak kranow nie zabrala ze soba, zostawila tez umywalke :) Jak weszlam w poniedzialek do mieszkania to wygladalo jakby sie do nas ktos wlamal. Od poniedzialku wiec sprzatam jak glupia i powoli, niestety bardzo powoli sie rozjasnia. Ten tydzien mija w zastraszajacym tempie.&lt;br /&gt;Udalo mi sie juz wysprzatac caly salon, pukladac wszedzie DVD, zorganizowac sobie prawdziwy kacik druciarski, przebic sie przez tone listow i dokumentow lezacych na komputerowym biurku itd. Dzis mam w planach kuchnie (kuchnia juz zorganizowana tylko musze ja nieco wysprzatac, umyc kuchenke, zlew, blaty itp.) i sypialnie a jutro mam nadzieje lazienke. W sobote ma przyjsc ktos z agencji mieszkaniowej zrobic zdjecia a potem juz moge na nowo balaganic :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miedzyczasie wyslalam jedna aplikacje o prace a do 1 maja wysle jeszcze dwie. Zobaczymy czy zaczne jezdzic na wywiady. Najbardziej to bym chciala dostac te robote w Leeds (aplikacja juz wyslana) bo duzo wiecej kasy i najwieksza zmiana, jesli chodzi o profil pracy - pozegnalabym sie z wyzsza edukacja - no ale zobaczymy. Oprocz tego na parapecie (na pulkach sa same DVD) pasa sie ksiazki, ktore powinnam przejrzec do doktoratu. Drutowo jestem w dupie co mnie troche martwi. Blog tez stoi odlogiem no bo nie mam sie czym chwalic ale w ten weekend powinnam nadgonic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do Chrisa samochodu to rozkraczyl sie zupelnie. Pani z Forda zadzwonila do mnie z informacja, ze to nie tylko skrzynia biegow ale i chamulce i ze naprawa to tysiace funtow wiec sie chyba nie oplaca (bo auto nie jest az tyle warte). Chris nie dzwonil do mnie od poniedzialku wiec nie mam pojecia jakie ma plany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tez ambitne plany zrzucic pare kilo przed rodzinna impreza (komunia mojego chrzesniaka) w polowie maja ale na silowni juz drugi miesiac mnie nie widza. W przyszlym tygodniu, jak uporam sie z mieszkaniem musze znalezc czas aby sie tam wreszcie udac.    &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem bardzo zajeta i wieczorami padam ale generalnie jest spoko. Wole byc zmeczona niz znudzona. :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-4555540168734579626?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/4555540168734579626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/wiosenne-porzadki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4555540168734579626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4555540168734579626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/wiosenne-porzadki.html' title='Wiosenne porzadki'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5298730466644201787</id><published>2009-04-20T00:56:00.000-07:00</published><updated>2009-04-20T01:10:58.414-07:00</updated><title type='text'>Poniedzialkowe sny</title><content type='html'>Jon w poniedzialki wstaje o 5 rano aby dojechac do pracy do Coventry. Troche mi go zal ale tym sposobem mamy cala niedziele dla siebie no i cala noc :) Oczywscie tym wstawaniem mnie budzi i ja potem dosypiam sobie jeszcze ze dwie godzinki. Podczas tych dwoch godzinek mam zawsze szalone sny wiec zawsze w poniedzialki budze sie w jakims dziwnym nastroju w zaleznosci od snu. I tak dzisiaj, zapewne w zwiazku z tym, ze dzis przyjezdza firma przeprowadzkowa i zabiera wszystkie rzeczy Ali snilo mi sie, ze Ali zabrala z mieszkaniowych lazienek wszystkie baterie (krany, przysznic itd.) z naszej lazienki nawet umywalke a ze swojej rowniez muszle klozetowa..... pozostawie to bez komentarza.  Mam nadzieje, ze jak dzis wroce z pracy to nie czekaja mnie zadne niemile niespodzianki tego typu :)&lt;br /&gt;Weekend minal nam przeuroczo a naszych wsplokatorow wogole nie widzielismy. W sobote wieczorem odwiedzilismy Nine i Lee na pierwszym w tym sezonie grillu bylo troche chlodno ale dalo sie wytrzymac hi hi. Poza tym wiekszosc czasu spedzilismy na oszklonej werandzie raczej niz w ogrodzie. Wypilam cala butelke wina, jak na mnie to sporo i w niedziele mialam lekkiego kaca co bardzo zadko mi sie przydaza. W niedziele nawiedzil nas Chris z Justyna. Bylo super. Niestety jak juz wyjechali to jeszcze szybciej wrocili bo sie skrzynia biegow im sie rozkraczyla. Zawolalismy the AA i samochod jest obecnie w serwisie Forda w Yorku. Wyglada na to, ze troche tu pobedzie co oznacza, ze z Chrisem sie jeszcze zobacze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5298730466644201787?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5298730466644201787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/poniedzialkowe-sny.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5298730466644201787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5298730466644201787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/poniedzialkowe-sny.html' title='Poniedzialkowe sny'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2414362288543107263</id><published>2009-04-16T04:30:00.001-07:00</published><updated>2009-04-16T04:50:22.849-07:00</updated><title type='text'>Wyszla na scene i.....</title><content type='html'>Nie wiem czy ogladaliscie w ostatnia sobote 'Britains got talent'. Wyszla tam na scene 47 letnia dziewica w gustownej sukience (ale za to czarnych rajstopach) ktora wygladala na conajmniej 13 lat wiecej. Generalnie wszyscy spodziewali sie zenady a jak babeczka przydzwonila szlagierem z 'Nedznikow' to ludzie zbierali szczeki z podlogi. Zrobila na mnie fantastyczne wrazenie, normalnie pociekly mi lzy. Mozna ja obejrzec&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=9z0h1NNk1Ik"&gt; tutaj&lt;/a&gt; na YouTube. Podobo caly swiat juz oszalal na jej punkcie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co u mnie? Wczoraj bylam bardzo zajeta. Po powrocie do domu zabralam sie za kuchnie. Ali zwolnila jakies 70 procent miejsca  w szafkach wiec trzeba je bylo jakos zagospodarowac. Poltorej godziny zajelo mi przerzucanie w szafkach, ukladalam sobie jak chcialam. Udalo mi sie tez schowac w szafce frytkownice, ktora od zawsze stala na podlodze jak i inne badziewie. Nie dosc, ze wszystko mam ladnie poukladane w szafkach to jeszcze podloga w kuchni sie przejasnila :). I cale doswiadczenie bylo bardzo terapeutyczne wiec poprawil mi sie humor. Potem pojechalam do biblioteki na uniwerek i wypozyczylam troche ksiazek aby sie lepiej przygotowac do wywiadu doktoranckiego. Wieczorem chcialam jeszcze troche podziergac ale zaczelam zupelnie nowy wzor i nic mi nie chcialo wyjsc, pewnie dlatego, ze bylam zmeczona. Z okazji przeprowadzki znalazlam plyte z filmem 'Chlopaki nie palcza'. Filmy Lubaszenki mnie rozbrajaja wiec sobie dzis obejrze a co :))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No coz, takze jak widac na zalaczonym obrazku jestem dzis happy bunny. W pracy spokojnie, uporalam sie z wiekszoscia zadan na dzis wiec do 4 bede chyba pisac aplikacje o prace :) Jutro wraca Jon a w sobote rano jedziemy do 'demobilu' zobaczyc czy mozemy tam wytachac jakies tymczasowe meble za dyche. Tak naprawde to potrzebujemy tylko jakiejs szafki na ktorej mozemy trzymac wieze i DVD, ale kto wie z czym wrocimy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2414362288543107263?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2414362288543107263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/wyszla-na-scene-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2414362288543107263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2414362288543107263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/wyszla-na-scene-i.html' title='Wyszla na scene i.....'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-638464892436415340</id><published>2009-04-14T04:09:00.000-07:00</published><updated>2009-04-14T04:49:39.637-07:00</updated><title type='text'>Ciezki byl ten weekend (i bez kurczakow)</title><content type='html'>Agato, Aniu i Magdo wielkie dzieki za komentarze do mojego poprzedniego wpisu. Macie racje jestem na rozstaju drog i ciesze sie, ze tak naprawde podzielacie moje zdanie, znaczy sie doktorat robic. Pomyslalam tez sobie, ze moglam kogos urazic ze 13k to wystarcza na waciki. Przepraszam. Nie mialam nic zlego na mysli i nie uwazam, ze osoby ktore tyle wlasnie zarabiaja zyja jak biedaki itd. Byly czasy kiedy marzylam o takiej pensji. Chodzi o to, ze czlowiek to takie durne zwierze, ktore sie szybko przyzwyczaja do dobrego i kazdy spadek pensji jest bolesnie odczuwany. Letwiej jest zarabiac 13k a potem 25k a potem jeszcze wiecej ale trudniej jest w druga strone. Oczywiscie oferta z Southampton jest bardzo korzystna bo na dokladke napewno bede tam uczyc a to dodatkowe pieniadze a poza tym, jak powiedziala Magda zawsze mozna dorobic a czego jak czego ja zadnej pracy sie nie boje :) Przeprowadzilam z Jonem powazna rozmowe i podjelismy decyzje, ze jesli wywiad pojdzie pomyslnie i ja bede czula ze to jest to, to zaczne w pazdzierniku doktorat. Temat powisi na kolku do 5 maja kiedy to jade do Southampton. Dam Wam znac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weekend byl za to bardzo ciezki. Z braku funduszy, ktore ostatnio zasilily przemysl turystyczny Hiszpanii zostalismy w domu a co za tym idzie posrodku wielkiej akcji pakowania 80% mieszkania przez Ali i Glenna. Mimo, iz w akcji nie uczestniczylismy caly ten ruch i rozgardiasz nie pomagal w procesie relaksacji. Ale to jeszcze nic. Przynajmniej efektem ubocznym tej akcji byla nasza wyprawa wczoraj do Ikei i Argosu w calu nabycia: czajnika, odkurzacza, kartonowych ozdobnych pudelek, szklanek, deski do prasowania, lampek do salonu, patelni i innych drobiazgow, ktore wywedruja z mieszkania razem z Ali w nastepny poniedzialek.&lt;br /&gt;Co najbardziej zszargalo mi nerwy byly dyskusje na temat sprzedazy mieszkania. Jon podpisal raczej malo korzystna umowe zakupu co przy dzisiejszej sytuacji na rynku oznacza, ze jesli nie bedzie musial doplacic do tej sprzedazy (koszty agencji) to bedzie git. Mama Jona nie chce sie z tym pogodzic i chce nam pomoc finansowo aby Ali wykupic, nastepnie zmienic warunki kredytu na takie, ktore umozliwa nam wynajecie tego mieszkania i przeczekanie paru lat az rynek sie nieco polepszy. W sytuacji gdy oboje raczej zegnamy sie z Yorkiem i gdy ja jeszcze wezme na siebie doktorat nie ma mozliowsci abysmy wynajmowali cos razem na Poludniu i jeszcze trzymali taka potezna inwestycje w Yorku. Mama nie moze tego zrozumiec no i dyskusja wybucha na nowo.&lt;br /&gt;Generalnie Ali zainwestowala 14k w to mieszkanie w postaci depozytu. Mieszkanie przy odrobinie szczescia sprzeda sie za jakims zyskiem ok 20k. W tej sytuacji ona mowi, ze ona zabiera 14k ktore bylo jej a reszta do podzialu na pol. Ale wg. kontraktu ona powinna otrzymac albo 14k albo 56% zysku w zaleznosci co jest wyzsze. Trzeba wiec doczytac kontrakt i zobaczyc co sie komus nalezy. No i oczywiscie mnie to w zasadzie zupelnie nie dotyczy ale jakos cala trojka (Ali, Mama Jona i Jon) wybrali mnie sobie na posrednika w negocjacjach. Mam tego serdecznie dosc ale jakos sama nie potrafie sie 'nie wtracac' wiec mam za swoje. Ehhh.&lt;br /&gt;Najwazniejsze jest to, ze 20 kwietnia firma przeprowadzkowa zabiera wszystko i moge zabrac sie za aranzowanie mieszkania na swoja modle (podobno oni zostawiaja tylko materac w sypialni). No ale z nimi jeszcze nie koniec. Ali oficjalnie zaczyna nowa prace 1 maja a Glenn jakos tak zaraz po niej (wiec pewnie zostanie ze mna przez nastepny tydzien) bo jego dzial potrzebuje ciut wiecej czasu aby sie przeniesc. Potem podobno Ali firma zaplaci za podroz do Yorku raz na tydzien przez trzy miesiace wiec ona pewnie bedzie wpadac sluzbowo co jakis czas. Ale tak czy siak ja zostane pania na wlosciach do czasu az mieszkanie sie sprzeda. Beda je wystawiac na sprzedaz juz jakos niedlugo wiec pewnie bede robila za kustosza (pokazywanie mieszkania potencjalnym kupcom) no ale mam nadzieje, ze u mnie sie tez juz niedlugo zmieni i opuszcze to mieszkanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wlasnie doktorat nie jest jedyna opcja. Znalazlam ciekawa oferte pracy i mam zamiar wyslac aplikacje w tym tygodniu. Jestem dosc pewna siebie, ze na wywiad to powinni mnie zaprosic. No ale to sie okaze juz niedlugo i tez dam Wam znac. Praca jest ciekawa i za sporo wieksza kase. Mam tylko nadzieje, ze nie beda miala dylematu. Uffff&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wiec swieta minely nam zupelnie nieswiatecznie. Nie spalaszowalam nawet calego czekoladowego jajka a glownie robilam na drutach, obejrzelismy drugi sezon Dextera na DVD i trzecia czesc Transportera. Co do innych nowosci to moj dobry przyjaciel Chris, z ktorym popelnilismy licencjat z Socjologii nawiedzi nas w Yorku ze swoja dziewczyna w przyszly weekend i bardzo bardzo sie z tego powodu ciesze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-638464892436415340?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/638464892436415340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/ciezki-byl-ten-weekend-i-bez-kurczakow.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/638464892436415340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/638464892436415340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/ciezki-byl-ten-weekend-i-bez-kurczakow.html' title='Ciezki byl ten weekend (i bez kurczakow)'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1684577537821621420</id><published>2009-04-07T01:02:00.001-07:00</published><updated>2009-04-07T05:03:08.937-07:00</updated><title type='text'>Co mi chodzi po glowie?</title><content type='html'>Wrocilismy z wakacji. Bylo calkiem fajnie ale nie super super. Pewnie przez pogode, spodziewalam sie upalow i te moje oczekiwania zderzyly sie nieco z rzeczywistoscia. Poza tym nie moge narzekac. Mieszkanko mielismy bardzo fajne tyle tylko, ze nie bylo zbyt czyste. Jedna rzecz tylko mi sie nie podobala - ceny!!!! No poprostu dramat. Euro sie teraz praktycznie zrownalo z funtem. Ja sobie zdaje sprawe, ze jak czlowiek jest na wakacjach to placi za wszystko extra ale niektore ceny czy ceny uslug mnie poprostu powalily. Np. plyn do mycia naczyc Fairy w Anglii to koszt jakies 70 pensow, tam w 'osiedlowym sklepiku' - £3.50. Glupi sos do makaronu w sloiku £5 (dwa razy co normalnie). Ale na glowie pobil wszystkich Aqua Park. Wejsciowka £25 ale.... szafka £4 plus £2 depozyt a za lezak dodatkowe £3.5 od osoby. Zestaw hot dog z cola i frytkami £9, w innym parku ten sam zestaw kosztowal £6.50. Generalnie sobie nie zalowalismy, ale to juz byla bezczelnosc wg. mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu zmiany. Ali podczas naszej nieobecnosc zaprosila kilka agentow nieruchomosci, ktorzy wycenili mieszkanie. Niestety nie sa to powalajace wyceny. Ciekawe jest to, ze specjalnie z Jonem tego nie skonsultowala ani nie powiedziala co chce zrobic dalej. Oni maja dziwny uklad. No ale to nie moja sprawa, ja sie nie wtracam tym bardziej ze za mieszkanie nic nie place i jako jedyna potrzebuje lokum w Yorku wiec mnie sie nie spieszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ali oficjalnie dostalan nowa prace w Game w Basingstoke i od 1 maja przenosi sie tam na stale (w tej chwili pracuje tam 4 dni w tygodniu). Glenn chyba tez, choc on mowi, ze moze dopiero w czerwcu bo jego dzial potrzebuje wiecej czasu aby sie przeniesc. Wczoraj tez nieco przypadkiem dowiedzialam sie, ze Glenn moze sie jednak wprowadzi na jakis miesiac. Hmmm super, nikt mi nic nie powiedzial. Ale generalnie zwisa mi to i powiewa bo cos czuje ze oni i tak niedlugo sie wyniosa (to tylko kwestia czasu) a mieszkanie bedzie sie dluuugo sprzedawac wiec tak czy siak Jon i ja bedziemy tam sami koniec koncow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Andie tez dostala nowa prace. Tym razem wraca z Leeds do Yorku i bedzie pracowala na Universytecie, za miedza :) Niestety dopiero za trzy miesiace bo taki ma okres wypowiedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U mnie w pracy natomiast bez zmian. Dookola wszyscy albo odchodza, albo sie awansuja itd. a ja do konca nie wiem czego chce. Wiem jedno czas na zmiane. Moja praca jest super, wyrobilam juz sobie nawet nieco nazwisko 'w sektorze' ale wiele czynnosci sie powtarza, nie mam tutaj szansy na awans, jestem to juz ponad 3.5 roku no i Jon pracuje teraz w Coventry i wypadaloby byc teraz kolo niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje sie na profesjonalnym rozdrozu. Poki co studiowalam, aby miec dobra prace i mam dobra prace w zawodzie no i co dalej? Oczywscie czas na lepsza prace ale do konca nie wiem czego chce. Tzn. w sumie wiem. Nie chce isc w zadne badania marketingowe, co mi sie jeszcze do niedawna usmiechalo. Chce pracowac w sektorze publicznym, przy duzych badaniach spolecznych a co. W koncu w 2011 bedzie nowy spis powszechny w UK. Ale aby dostac taka robote to.... jestem zdecydowanie za chuda w uszach. Odmozdzam sie i uwsteczniam w pracy. Wiem, wszyscy mowia, ze po studiach wykorzystuje sie 5% zdobytej wiedzy. Tesknie za moja dyscyplina, za metodami, za przedzialami ufnosci, bledami statystycznymi, doborem proby itd. Eh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i... w zasadzie wniosek nasuwa sie jeden. Potrzebny mi doktorat :) Nie wiem czy pisalam, ale w przyplywie szalenstwa jakiegos zlozylam podanie o stypendium doktoranckie na University of Southampton. Dobry uniwersytet, wysokiej klasy i co najwazniejsze 'research intensive' co oznacze, ze nawet w kryzysie rzad nie obetnie mu dotacji. No i oczywscie maja tam 'National Centre for Social Research'. Stypendium to oplacone czesne i £13,000 rocznie tax free przez trzy lata. No i.... 1 maja jade na rozmowe. Z tego co mowia mi znajomi w pracy, a oni znaja sie na rzeczy, to stypendium mam w kieszeni. Nie jest to jak wywiad o prace gdzie zawezyli wybor do kilku kandydatow ale poprostu chca mnie lepiej poznac, zobaczyc czy w rzeczywistosci 'wygladam' tak dobrze jak na papierze no i dopasowac mi promotora. Oczywiscie to tylko opinia moich kolegow wiec wszystko sie moze jeszcze zdarzyc. Jechac jade ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No wlasnie. Z jednej strony serce mi sie rwie ale z drugiej jest wiele dobrych argumentow aby jednak szukac normalnej pracy bo £13,000 przy moich aktualnych zarobkach to mi na waciki wystarczy. Oczywscie moglabym sprzedac auto (splace do konca kredyt i jeszcze mi moze troche zostanie), dorwac jakies chaltury no i uczyc na uniwerku. Nie musialabym mieszkac w Southampton tylko z Jonem gdzies pod Coventry, poltorej godziny pociagiem od uniwerku wiec da sie obrocic w ciagu dnia jak bedzie trzeba i to nawet bez auta. Mysle, ze to glowny argument, ktory przekona Jona. Ale... nadchodzi wesele do ktorego trzeba sie przygotowac a to wymaga pewnie wizyt w Polsce no i mnostwo innych kosztow, mam caly czas spora sume na karcie kredytowej do splacenia, chyba czas aby rozejrzec sie za domem (na wlasnosc) a moze i dziecmi? No i jak w takiej sytuacji zobowiazac sie do trzech lat studiow? No ale z drugiej strony to przeciez nie cyrograf, zawsze mozna wziac dziekanke, rozwlec studia itd. itp. Jestem przekonana, ze ta inwestycja czasu sie oplaci ale caly czas nie jestem pewna czy aby napewno dam rade. Jakbym miala zaczac w przyszlym roku to bym byla spokojniejsza, dlugi i samochod i wesele wszystko byloby 'posprzatane' a tak? Hmmmm.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1684577537821621420?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1684577537821621420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/co-mi-chodzi-po-glowie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1684577537821621420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1684577537821621420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/04/co-mi-chodzi-po-glowie.html' title='Co mi chodzi po glowie?'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-3582803599690737762</id><published>2009-03-23T12:50:00.000-07:00</published><updated>2009-03-23T12:56:40.678-07:00</updated><title type='text'>Jak to sie robi w UK</title><content type='html'>Dzis do pracy zadzwonila Andie (pracowalysmy razem z Akademii a potem odeszla aby wykladac na Psychologii w Leeds Metropolitan). Miedzy innymi jest ona odpowiedzialna za przyjecia studentow no i miala problem z aplikacja od osoby z Polski. Pytala sie mnie co to matura itd. Ta osoba skonczyla pierwszy rok studiow na Psychologii w Polsce i chce kontynuowac w Leeds. Okazalo sie, ze skonczyla rok Psychologii na Adamie Mickiewiczu w Poznaniu. Andie sie pytala, czy to dobra uczelnia. Powiedzialam, ze bardzo dobra i ze gdybym ja tam studiowala to bym sie napewno nie przeniosla na Leeds Met. No ale to osoba pewnie nie ma pojecia, ze to jest sredniej klasy uniwerek. No i jakby nie bylo, zalatwilam tej osobie przyjecie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-3582803599690737762?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/3582803599690737762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/jak-to-sie-robi-w-uk.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3582803599690737762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/3582803599690737762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/jak-to-sie-robi-w-uk.html' title='Jak to sie robi w UK'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-7377699598297573904</id><published>2009-03-20T06:46:00.000-07:00</published><updated>2009-03-20T07:12:38.580-07:00</updated><title type='text'>Czyzby...</title><content type='html'>...moj blog umieral smiercia naturalna? Moj blog drutowy ma sie bardzo dobrze i statystyki sa nieublagane. W tym samy czasie na tym blogu opublikowalam 11 wpisow a na drutowym 27. No coz, byc moze blogi powinny byc dla hobbystow?&lt;br /&gt;Czasem jest cos o czym chce napisac ale jakos nie udaje mi sie tego przelac 'na papier'. Z druciarskim jest inaczej bo tam poprostu zdaje sprawozdanie z mojego nowego hobby, postepu prac itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale podejme jeszcze jedna probe. Wiec co u mnie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano jestem przeziebiona. Dwa dni siedzialam w domu ale dzis znow jestem w pracy bo musze troche nadgonic. Nos mam dalej zapchany i cos czuje, ze moga mi sie zatoki odezwac. Ali pracuje w tej chwili w poniedzialki w Yorku a wtorek-piatek w Basingstoke (kolo Londynu) wiec w domu jestem praktycznie sama caly tydzien. Potem sie wszyscy na weekend zjezdzaja a ja mam ich dosc juz po pierwszym dniu hehehe.&lt;br /&gt;W pracy do przodu, bez fajerwerkow generalnie nuda i powaznie rozgladam sie za nowa robota, najlepiej w okolicach Coventry gdzie teraz rezyduje Jon. Na tej samej fali zlozylam aplikacje o doktorat (o czym ja wtedy myslalam?). Jeszcze sie nie odezwali ale maja czas. Ale numer by byl  jakbym to stypendium dostala.&lt;br /&gt;W tym tygodniu odwiedzilam Andie (pracowalysmy kiedys razem) bylo bardzo milo, poznalam ich psa i Andie obiecala ze pojdzie ze mna na zakupy sukni slubnej jak nadejdzie pora. Powinnam zaczac sie rozgladac jakos po Wielkiejnocy.&lt;br /&gt;Mamuska wreszcie poszla po rozum do glowy i za tydzien jedzie do specjalistycznej kliniki dentystycznej aby objerzeli te jej biedne zeby i zrobili cos z ta parodontoza.&lt;br /&gt;Podjelismy meska decyzje i jedziemy na slub kuzyna do Krakowa. Chyba jestem masochistka. Rozmawialam ostatnio z babcia na skajpie a ona tylko o Szymusiu i Sabince (tfu), o slubie, menu, garniturze, sukience itd. itp. Nie ma co, bede sie 'bawila swietnie'.&lt;br /&gt;Z innych nowosci do dwie kolezanki z liceum zostaly mamami niemal jednoczesnie oraz... ojcem zostal moj byly G. Mam do niego wielki sentyment. Byc moze, gdybym nie wyjechala do Anglii to wlasnie ja bym byla mama jego malutkiego synka. Ale nie wazne, ciesze sie bardzo ich szczesciem, jego narzeczona to naprawde fajna dziewczyna. Tylko imie bobaska jakies takie nie takie - Adrian.&lt;br /&gt;Poza tym dzieje sie dobrze.Od miesiaca nie mam juz zadnych chumorow, tzn. chumor mam jak trzeba. Fakt, troche ciezko jest ale na wakacje jedziemy juz w czwartek, wiec za niecaly tydzien. Na Teneryfie jest 22 stopnie i slonce jak dla mnie to 'wypas'. W zeszly weekend zaszalalam i pol wakacyjnego budzetu wydalam na letnie laszki. Ale szczerze to mi sie juz nalezalo. Moglabym jeszcze tylko na silownie pochodzic ale chwilowo drutowanie mnie calkowicie pochlonelo. Po wakacjach to sie zmieni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-7377699598297573904?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/7377699598297573904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/czyzby.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7377699598297573904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7377699598297573904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/czyzby.html' title='Czyzby...'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-8279056969988537673</id><published>2009-03-05T00:36:00.000-08:00</published><updated>2009-03-05T00:46:52.935-08:00</updated><title type='text'>Birthday Girl</title><content type='html'>A ja mam dzis urodziny i nie wstydze sie do tego przyznac...&lt;br /&gt;Jestem zupelnie sama bo Jon w Coventry a Ali w Londynie. Ale co tam, po pracy zaloga zabiera mnie na drinka (ale tylko jednego, bo jestem autem) a poza tym dzis do pracy przynislam wielki talerz faworkow, ktore wczoraj nasmazylam. Ostatni raz faworki usmazylam w akademiku a efektem bylo 'favorki party' o ktorym ptaszki w Essex jeszcze spiewaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smazenie faworkow w pojedynke nie jest zbyt zabawne ale wczoraj bylo bardzo terapeutyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto co dostalam dzis mailem od Taty (pomiedzy Rio a Singapurem):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;28 lat temu w pewnej rodzinie przyszła na Świat dziewczynka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wielki wysiłek Mamy i radośc obojga rodziców.Wyobraź sobie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;że ta radośc trwa bezustannie.Córeczka wyrosła na kobietę,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;niedługo założy własną rodzinę - a radość trwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie mam co?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-8279056969988537673?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/8279056969988537673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/birthday-girl.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8279056969988537673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/8279056969988537673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/03/birthday-girl.html' title='Birthday Girl'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5188309905575284321</id><published>2009-02-26T06:56:00.000-08:00</published><updated>2009-02-26T07:04:57.428-08:00</updated><title type='text'>Ahhhhh (ziew)</title><content type='html'>Zieeeewam caly dzien. Rano ledwo sie dobudzilam, wiec zamiast isc dziarsko do pracy (20 min) wzielam auto (5 min) aby sie wyrobic na 9:00 (zazwyczaj jestem w pracy o 8:00). Caly dzien oczy mam na zapalkach a kawki nie wolno bo detox. Wczoraj dzielnie zywilam sie wylacznie warzywami i owocami i orzechami i tylko na kolacje zjadlam 7 smetnych krewetek. Byly boskie. Byly to tzw. King Prawns, ktore kupilam surowe (kolor szary) i 'naparzylam' przez pare minut. Wyszly duzo lepsze nic takie kupione juz ugotowane. Dzis mam nadzieje tez uda mi sie przezyc tylko na warzywkach a jutro juz w miare normalnie ino zdrowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno jak sie czlowiek detoksuje to ma miec wiecej energii a ja jestem jak przekluty balonik. Caly dzien siedze w necie i jedyne co robie to odpisuje na maile i odbieram telefony. Nie moge sie juz doczekac jak przyjedzie Jon. Marzy mi sie spokojny weekend po tym ostatnim w Londynie. Byc moze wyleziemy z domu aby spotkac sie z Lee i Nina ale poza tym bede sie relaksowac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zadzwonilam do ojca i donioslam na mamuske (tycie, zeby itd.) ale co on biedny poradzi skoro jest w Rio?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5188309905575284321?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5188309905575284321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/ahhhhh-ziew.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5188309905575284321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5188309905575284321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/ahhhhh-ziew.html' title='Ahhhhh (ziew)'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-7327675211823128712</id><published>2009-02-25T05:03:00.000-08:00</published><updated>2009-02-25T05:51:51.370-08:00</updated><title type='text'>Wybor sukni slubnej i takie tam</title><content type='html'>Weekend z mamuska w Londynie uwazam za udany, tyle ze na koncie moglabym miec wiecej kasy :) Pojechalam do Londynu juz w czwartek w porze lanczu (nie lubie jezdzic autostrada w moim malym samochodziku) bo sie denerowalam. Dojechalam spoko, wieczor spedzilam z 'tesciami' i Jonem, ktory w tamtym tygodniu byl w Londynie na szkoleniu.&lt;br /&gt;W piatek rano odebralam mamuske z lotniska i tym razem pociagiem (autko zostalo na lotnisku) pojechalysmy do Londynu. Mamie szybko ekscytacja Londynksim metrem przeszla, chyba nie musze mowic dlaczego.&lt;br /&gt;Poszlysmy na lancz do Soby a potem zjednoczylysmy sie z tlumem na Oxford Street. Zabralam mame do NikeTown (jedyne sklep jaki odwiedzam w Londynie regularnie), mama kupila kilka t-shirtow i ja tez. Potem poszlysmy do Bravissimo gdzie moja mama z 90 C zmienila sie w 80 E :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocilysmy do hotelu i po malym odpoczynku troche za pozno wybralysmy sie w strone Hammersmith Appolo na wystep Riverdance (mamuska nie wiedziala co bedzie ogladac). Okazalo sie, ze kolo teatru nie ma nigdzie zadnej knajpy a mamy za malo czasu aby szukac czegos dalej. Zamiast kolacji, na ktora mialam mame zaprosic przed wystepem zjadlysmy w teatrze wielka paczke popcornu. Wystep byl swietny, miejsca mialysmy wysmienite a mamusce spelnilo sie jedno z jej marzen. Jedyny przytyk jaki mam, to ze jak ogladalam Riverdance w TV to tanczylo ich tam mnostwo (ale pewnie dlatego ze na DVD czy w TV to sa wielkie koncerty jubileuszowe itd.) a na tym wystepie chyba ok 20 w tym samym czasie na scenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastepnego dnia udalysmy sie do London Olympia na National Wedding Show. Generalnie wrocilam tylko zdezorientowana. Przymierzylam 5 sukienek, zadna nie wpadla mi w oko. Wszystkie byly strasznie ciezke i sztywne. Nie mam pojecia jakbym w takiej zbroi wytrzymala 12 godzin. Patrzylysmy tez na zaproszenia i te byly ok. Mysle, ze bede miala dwa zestawy zaproszen, jedne dla Polskich gosci a drugie dla Angielskich. Objerzalysmy potem pokaz sukien slubnych, ktory byl calkiem fajny, pojawil mi sie pomysl krotkiej sukienki, takiej retro ale potem jakos mi sie przestal ten pomysl podobac. Potem spotkalysmy sie na kawie z Gwen (tesciowa) i Tracy (przyjaciolka rodziny, wychodzi za maz 1 sierpnia) i to by bylo na tyle. W metrze zrobilam wzrokowy 'research' pierscionkow zareczynowych i moj wypadl zazwyczja dobrze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mama postanowilysmy sie dobic zakupami (rozumiem powiedzenie shop until you drop) mama w przymierzalni z 15 sztukami odziezy a ja cierpliwie czekam. Znalazlysmy tez bardzo fajna mala wloska knajpke (nie sieciowa) niedaleko Oxford Street. Zjadlysmy taki duzy lancz, ze znowu w tym dniu kolacji nie bylo. Potem do hotelu po bagaze i do drugiego hotelu tym razem juz na lotnisku. O 5 rano zabralam mame na terminal, odprawilam, zostawilam przy security i dalej poszlam spac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedziele spedzilam na kanapie u tesciow a w poniedzialek pojechalam do centrum na spotkanie i wreszcie do Yorku. Oh jak ja sie za domem stesknilam. Z tym spotkaniem w poniedzialek do dobrze wyszlo bo mnie firma zasponsoruje benzyne na te cala wycieczke. W mieszkaniu glucho bo Ali i Glenn w Egipcie wiec robie sobie co chce. A co robie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O robieniu na drutach nie bede wspominac, o tym sobie mozecie poczytac gdzie indziej. Ale zaczelam od wczoraj detox. Po pierwsze przyszedl moj parowar, wczoraj go wyprobowalam i poki co jestem pod wrazeniem. Najlepsze jest to, ze w jednym urzadzeniu mozna wszystko przygotowac i specjalnie sie synchronizacja nie przejmowac. Ciekawa jestem po jakim czasie stanie sie bezuzytecznym meblem w kuchni. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj zjadlam wiec mlode ziemniaki, fasolke szparagowa, brokuly i kawalek dorsza. Wszystko przyrzadzone bez soli (rybe troszke skropilam sosem sojowym) i w szoku bylam, ze to wszystko mial nawet jakis smak. Dzis rano zjadlam jogurt (sojowy) z truskawkami i otrebami a na lancz salate z dwoma ziemniakami z wczoraj i sliwke. Nie musze chyba mowic ile na zarcie wydalam wczoraj z Tesco?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poki co spoko. Jutro czeka mnie tofu oraz makaron zrobiony z ryzu i kukurydzy. Bedzie ciekawie. W ramach gimnastyki, uwaga, poszlam dzis do pracy (a nie pojechalam). Chcialabym nie peknac z tym detoxem do piatku. Weekend moze byc troche zdradliwy bo przyjedzie Jon i bedzie chcial pizze itd. Zobaczymy. Jak do piatku bede sie trzymac warzywek to dobrze. A od poniedzialku przejde na normalniejsza diete i wroce na silownie. Mam motywacje, bo dokladnie za miesiac jedziemy na Teneryfe i chce miec ladne zdjecia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast moja mama nie ma motywacji za grosz. Dwa lata temu, kiedy robila zakupy tutaj to byly to ciuchy rozmiaru 14-16. Tym razem siegalysmy po maksymalne rozmiary w M&amp;amp;S i Next czyli 16-20. Jesli nic sie nie zmieni, to nastepnym razem zostanie mamie tylko Evans (sklep dla puszystych) - przynajmniej mniej lazenia po sklepach bedzie. Poza tym moja mama ma problem z zebami. Ma parodontoze i przednie dolne dziaslo prawie juz nie istnieje, mamuska normalnie swieci korzeniami. Nie mam pojecia, na czym sie tez zeby trzymaja. Z 10 lat temu miala dlugie i bolesne leczenie - tzn kiretaz (rozcinanie dziasel i czyszczenie kamienia pod spodem). Teraz przydalby jej sie przeszczep tego dziasla. Ale ona nie ma motywacji. Liczy sie tylko praca, praca, praca kazda rzecz poza praca to zlo konieczne i strata czasu. Mamuska chodzila po Londynie jak zlow i kiwala sie z boku na bok. Zaskoczylo mnie to, bo ona zawsze taka ciach mach. Przynajmniej sie nie zasapala, znaczy sie z sercem wszystko ok ale stawy musza jej nadwage dzwigac i to widac w jej chodzeniu. Poza tym jako rehabilitantka cale dnie spedza na nogach. Mamuska potrafi miec pacjentow umowionych na 8, potem ma pare godzin w ciagu dnia na lancz i latanie po miescie (miedzy 13 a 15) a potem ma drugi 'etat' czasem nawet do 21 a codziennie do 20. I tak dzien w dzien. Kocha swoja prace ale nie widzi, ze ta praca ja niszczy. Nas nie ma w domu aby ja przypilnowac. Kasa w domu jest a ona robi jak glupia. Powiedzialam jej, ze zaczne znowu palic jak ona nie zacznie dbac bardziej o siebie. Martwie sie o nia. Ojciec obiecal, ze zadzwoni w tygodniu to sobie z nim pogadam na ten temat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-7327675211823128712?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/7327675211823128712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/wybor-sukni-slubnej-i-takie-tam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7327675211823128712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/7327675211823128712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/wybor-sukni-slubnej-i-takie-tam.html' title='Wybor sukni slubnej i takie tam'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-34578063448980107</id><published>2009-02-17T04:03:00.001-08:00</published><updated>2009-02-17T04:12:16.452-08:00</updated><title type='text'>Theoni</title><content type='html'>Dzis dostalam maila od Theoni, ze Michalis z nia zerwal.&lt;br /&gt;Moja Theoni, z ktora mieszkalam w akademiku, z ktora wypalilam tira papierosow i wypilam moze wina i tequili, ktora w maju zeszlego roku przedstawilam mamie i ktora bedzie swiadkowa na moim slubie. Moja Theoni jest teraz sama we Freiburgu, obcym miescie do ktorego przeprowadzila sie z Aten bo ukochany zaczal tam doktorat a ona dla towarzystwa drugiego juz magistra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostalam maila i od razu zadzwonilam. Podobno facet sie zmeczyl. Michalis, ktorego rowniez wiele razy widzialam, toczylam z nim dysputy filozoficzne (jest filozofem) i karmilam pierogami z kapusta i grzybami mojej mamy. Oni byli przyjaciolmi od podstawowki, potem zakochali sie w sobie, razem chyba z 10 lat albo i wiecej. Czyzby dorosle zycie ich przytloczylo? A moze tak to jest jak sie para zna od dziecka, nigdy z nikim innym nie byli itd?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi rodzice sa dla mnie jedynym przykladem takiej pary. Poznali sie w liceum i dalej sa szczesliwi. Wszystkie podobne zwiazki sie rozpadaja, jak chocby ostatni pisalam o Slawku, koledze z kabiny na jachcie, ktory zostawil zone i dwojke dzieci bo ona stracila poped seksualny (razem uczyli sie do matury itd.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smutno mi. Wiecej o Theoni bede wiedziec wieczorem kiedy bede do niej dzownic.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-34578063448980107?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/34578063448980107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/theoni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/34578063448980107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/34578063448980107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/theoni.html' title='Theoni'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-4404167393612164719</id><published>2009-02-16T04:50:00.001-08:00</published><updated>2009-02-16T05:11:21.255-08:00</updated><title type='text'>Mojo is back</title><content type='html'>Dobre mojo mi wrocilo!!! W sobote bylam caly dzien taka uchachana jakbym najarala sie trawy. :) Ale generalnie po ostatnim weekendzie (kiedy to nie pojechalam do Londynu) wszystko zaczelo wracac do normy. Generalnie sytuacja sie nie zmienila ale ja juz nie patrze na to wszystko w kategoriach katastrofy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z nowosci to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mark (brat Jona) rozwalil sobie noge grajac w pilke. Lezy w szpitalu i nie moga go operowac bo opuchlizna nie chce zejsc. Nie moge tego Jonowi powiedziec, ale Mark to taki idiota jakich malo. Prace ma tylko jakas dorywcza wiec oczywiscie zadnego chorobowego, mieszka z rodzicami wiec bedzie go mamusia glaskac. Nie mam pojecia, czemu czasem dwaj bracia sa tak rozni??? (To samo sie przeciez tyczy mojego ojca i wujasa).&lt;br /&gt;- Przyszedl pan zaloczyc antene w naszym pokoju, wywiercil dziure w scianie, przeciagnal kabel a u Ali podpial rozgaleznik. Za wszytko skasowal £50 a ja myslalam, ze sie wsciekne. Sama bym to cholera zrobila. Myslalam, ze jak juz wolam fachowca to on mi gniazdko porzadne zamontuje. Mylilam sie :( szybko mi jednak przeszlo bo mam TV i wszystkie kanaly i wogole. Tak naprawde jest to pierwszy TV jaki sobie kiedykolwiek kupilam (czy to nie troche smutne ze ostatnio czerpie radosc z kupowania welny i TV?) hehe&lt;br /&gt;- Ali zaczela ze mna rozmowe na temat mieszkania. Cos mreczy ze moze by sie Glenn wprowadzil do momentu kiedy oni sie wyprowadza na Poludnie (wyglada na to ze jednak bedzie wyprowadzka). Ja powiedziec nic nie moge, bo Ali przygarnela mnie wiec mowie ze spoko. Z jednej strony ok ale z drugiej ja lubie jak oni ida do niego w weekend (w tygdniu sa prawie non stop ze mna) i my z Jonem mamy mieszkanie dla siebie. Daje nam to troche oddechu. A jak oni beda tam tak caly czas, non stop az do lata? Poza tym Ali chce mieszkanie sprzedac z czego bardzo sie ciesze. Podobno jej firma w ramach 'relokacji' ma zaplacic wszelkie oplaty (niemale) zwiazane ze sprzedaza wiec warto skorzystac z okazji. Nie jestem tylko pewna czy zaplaca tez Jona czesc? No i Ali chyba liczy na to, ze szybko sprzeda, jeszcze jakis maly proficik przygarnie i zalozy gniazdko z Glennem w Londynie (podczas gdy ja zostane bezdomna). Troche sie tym przejelam ale potem pomyslalam, ze lepiej bedzie dla nas wycofac sie wreszcie z tego chorego ukladu mieszkaniowego, wiec i my mozemy cos kupic razem a poza tym mieszkanie na bank sie nie sprzeda tak szybko i cos czuje ze ja bede tam rezydowac i pokazywac mieszkanie potencjalnym kupcom podczas gdy Ali i Jon beda poza Yorkiem. Wiec spoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie z Londynu (tak, moj weekend z mamuska juz za pare dni) postanowialm zaczac prawdziwa diete. Przez ta mala depreche jadlam jak swinka a teraz nie za bardzo chce mi sie przestac. Ale postanowilam, ze jak wroce to kupie sobie parowar (a co!) i wroce na silownie. W maju jest komunia Jasia i powinnam dobrze wygladac. Poza tym dziergam te wszystkie dzianiny a do dzianin trzeba miec figure :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-4404167393612164719?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/4404167393612164719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/mojo-is-back.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4404167393612164719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/4404167393612164719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/mojo-is-back.html' title='Mojo is back'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1584323676870408633</id><published>2009-02-09T05:32:00.000-08:00</published><updated>2009-02-09T05:48:57.360-08:00</updated><title type='text'>Tak sobie</title><content type='html'>W dalszym ciagu jest tak sobie niestety. Szukam wszlekich sposobow na poprawienie sobie humoru. Za rada Ani poszlam na solarium i pewnie pojde jeszcze ze dwa razy. Bede wygladac jak zachodniopomorska lala ale co tam (nie ublizajac Ani czy sobie). W piatek zrobilo mi sie tak zle, ze nie wsadzilam sie w pociag do Londynu (Jon mial zostac tam na weekend, bo byly urodziny jego brata itd. a ja mialam dojechac) i Jon (ah kocha) przyjechal do mnie do Yorku. Pogadalismy troche, troche sie pozalilam zrobilo mi sie troche lepiej. Najgorsze, ze chyba troche tesciowa tym zdenerowalam, tzn. nie jest ona zla na mnie ze w sumie nas tam nie bylo ale ze sie zmartwila bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprocz solarium kupilam sobie nowy telewizor (hehehe tym razem z grubej rury) w sumie nic specjalnego, po prostu nowy TV do sypialni bo stary nie nadawal sie juz do niczego od dluzszego czasu. Okazalo sie, ze nie mamy gniazdka antenowego w pokoju i teraz musze poszukac kogos, kto mi takie zalozy (za sciana u Ali jest).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jon pojechal wczoraj okolo 2 wiec zajrzalam do Slawka, nie widzialam go chyba z pol roku. Fajnie bylo posiedziec troche z Polakami, objerzelismy 'Jaka to Melodia' i 'Szymon Majewski Show'. :) Poczestowali mnie rosolem i bylo super! Wieczorem, po raz pierwszy w historii mialam ochote na film, bylejaki ale za to z konkretna aktorka - Meryl Streep. Wyprobowalam wiec nowy telewizor ogladajac 'Pozegnanie z Afryka'. :) Wogole w ten weekend obejrzelismy kilka dobrych filmow. Dwie premiery na DVD -Taken i The Fall - bardzo polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie mamy tez zabukowane wakacje. Siedem dni na Teneryfie pod koniec marca, na poludniu tam gdzie bylam z rodzicami (przelotem, a raczej przeplywem). Generalnie cala okolica to apartmanety z basenami i sklepami, knajpami dla Anglikow. Na rogu Fish&amp;amp;Chips itd. No taka mala Anglia z palmami. Normalnie nie przepadam za takimi miejscami na wakacje ale tym razem to jest dokladnie to czego potrzebuje. W padzierniku bede dwa tygodnie zeglowac po Peloponezie wiec dawke przygod na ten rok bede miala tak czy siak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy tez juz jakos lepiej, robota idzie do przodu, mniej czasu spedzam na sieci. Moglabym tylko jeszcze na silownie chodzic troszke czesciej. Popracuje nad tym. Niestety niedawno umylam frytkownice i wlalam swierzy olej wiec teraz pare razy w tygodniu jem frytki (jakby na swiecie nagle zabraklo ziemniakow to stracilabym sens zycia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcialam podziekowac Wam za slowa otuchy. Jak mowie, ze juz mi lepiej. Jeszcze nie do konca jestem soba ale wyglada na to ze odbilam sie od dna i lece w gore :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1584323676870408633?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1584323676870408633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/tak-sobie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1584323676870408633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1584323676870408633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/tak-sobie.html' title='Tak sobie'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-6567755604928897784</id><published>2009-02-03T10:51:00.000-08:00</published><updated>2009-02-03T10:57:46.489-08:00</updated><title type='text'>Dupa</title><content type='html'>Czuje sie do dupy. Juz od jakiegos czasu taka smetna jestem i nie mam pojecia o co chodzi. Normalnie nie moge sie odnalezc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy robie takie nic ze az mnie zeby bola. Siadam za biurkiem, zagladam na moje blogi, patrze sobie na jakies wzorki na druty, ostatnio tez przegladam oferty wakacyjne a potem od nowa. Doslownie. Jesli zrobic cos w robocie to moze zajmuje mi to ze dwie godziny maks. MASAKRA. Najgorsze, ze juz mi sie zbiera i jak szybko nie zaczne wreszcie pracowac, to gowny uderzy w wentylator.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawde jestem przygnebiona. Wszystkie powody wyliczone w ostatnim poscie. Mam dosc, chce wakacji, teraz natychmiast i mam w dupie wszystko inne. :(( bez kija nie podchodzic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis nie bylam na silowni, nie mam checi nic gotowac i chyba zaraz jakies frytki usmaze albo zamowie pizze. Gwalce wszystkie podreczniki na temat 'emotional eating'. Ale tak naprawde to nawet jesc mi sie nie chce ani nawet na drutach robic, ani filmu objerzec no nie chce mi sie absolutnie niiiiic. Tak zle jeszcze nie bylo...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-6567755604928897784?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/6567755604928897784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/dupa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6567755604928897784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/6567755604928897784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/dupa.html' title='Dupa'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-5555816852730556222</id><published>2009-02-02T04:11:00.000-08:00</published><updated>2009-02-02T04:48:28.383-08:00</updated><title type='text'>Musicale, musicale</title><content type='html'>Po raz drugi widzialam musical na WestEndzie. Kiedys bylo to moje wielkie marzenie, ktore spelnilam pare lat temu idac na Chicago. Tym razem poszlismy na 'Nedznikow' i niestety werdykt nie jest zadowalajacy. Tzn. sztuka byla ok, naprawde wszystko super a glowny aktor byl niesamowity tylko ze ciar po plecach nie bylo jakich doswiadczalam ogladajac Miss Sajgon nawet po raz 20sty. I tak sobie mysle, ze to chyba wina jezyka. Problemow z Angielskim nie mam, wzruszam sie na filmach ale musical to cos innego. Tez wszystko rozumiem ale ciar nie ma i tyle :( Szkoda... moze musze jeszcze kilka musicali obejrzec i sie przestawie??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie 'londynski weekend' (ktory nie byl weekendem by byla to sroda i czwartek) bardzo nam sie udal. Hotel okazal sie calkiem przyzwoity choc pokoik byla bardzo malutki a w lazience mozna bylo myc zeby w umwalce siedzac na sedesie i przy okazji zamoczyc nogi w wannie :) W srode poszlismy na kolacje do Wagamamy na Camden, ktorej jestem wielka fanka. Natomiast w czwartek poszlismy do bardzo dziwnej &lt;a href="http://www.therainforestcafe.co.uk/"&gt;knajpy&lt;/a&gt;. Nigdy nie bylam w miejscu tak pozbawionym klimatu. Jon byl zachwycony, bo juz kiedys byl w tej knajpie tylko w Disneyworld (ja sie nie dam zaciagnac na Floryde za zadne skarby).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weekend minal nam calkiem sympatycznie choc w niedziele dopadl mnie nieco zly chumor. Mysle, ze caly ten beznadziejny rok zaczyna mnie wnerwiac. Jon dwa razy stracil prace, musimy dzielic z kims mieszkanie (i choc nie jest to koniec swiata to jednak jest roznica niz jak mieszkalismy sami) no i nie bylismy razem na wakacjach od wrzesnia 2007 roku za to bylismy na wielu slubach, urodzinach, chrzcinach etc. Od tych rodzinnych funkcji normalnie mi sie juz rzygac chce. W tym roku chce ograniczyc je do minimum. Jest styczen a my juz jestesmy zaproszeni na trzy sluby plus mam komunie chrzesniaka. Ludzie, odpierdolcie sie ode mnie, Jon ma tylko 20 dni urlopu!!!!!! (Uff pomoglo). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu poprawienia chumoru wybralismy sie do kina na Slumdog millionare. Bardzo dobry film, polecam! (Mimo ze sa tam tylko Hindusi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis nas nieco zasnierzylo (jak i cale wyspy) i dostalam bonus. Zamykaja nasze biuro o 15:00 aby umozliwic zalodze sprawny powrot do domu. Pogoda jest bardzo dziwna. Spadl snieg i teraz raz jest slonce (piekny ziowy krajobraz) a za 5 minut snierzy i nie widac nic. I tak w kolko. Jak dla mnie to bomba bo mieszkam 5 minut samochodem od pracy wiec specjalnie snieg mi nie przeszkadza. W zwiazku z wczesniejszym zakonczeniem dnia polece na silownie. W zeszlym tygodniu nie bylo mnie tam wcale a i jadlam co popadlo. Poza tym moja zywieniowa stronka sie podniosla i znow moge jej uzywac (Jej!).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-5555816852730556222?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/5555816852730556222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/musicale-musicale.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5555816852730556222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/5555816852730556222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/02/musicale-musicale.html' title='Musicale, musicale'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-1144767107663343289</id><published>2009-01-28T02:28:00.000-08:00</published><updated>2009-01-28T02:36:39.200-08:00</updated><title type='text'>Wiecej przeprowadzek</title><content type='html'>Tym razem nie chodzi o adres mojego bloga ale o realna wyprowadzke z Yorku i nie, nie chodzi o mnie czy Jona (ktory jakby juz jest troche 'wyprowadzony'). Otoz chodzi o Ali, nasza wspolokatorke i wspolwlascicielke mieszkania.&lt;br /&gt;Wczoraj wracam do domy a ona i Glenn (jej chlopak) siedza na kanapie w salonie a w calym mieszkaniu glucho. Okazalo sie, ze wczoraj im zakomunikowano, ze biuro Gamestation (gdzie oboje pracuja) sie zamyka i wszyscy beda przenoszeni do Basingstoke (kolo Londynu) do glownego biura firmy (jakis czas temu Gamestation bylo wykupione przez Game). No i teraz maja zagwostke. Albo sie przeprowadzic albo zrezygnowac z pracy. Biorac pod uwage bierzacy klimat na rynku pracy raczej sie chyba przeniosa. No i teraz pytanie, co z mieszkaniem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyzbym od maja miala sie stac jedyna lokatorka? Zbyt piekne aby bylo prawdziwe. Nie wiem co bedzie, ale generalnie perspektywa jest przyjemna no chyba ze Ali wynajmie swoj pokoj jakiemus dziwadlu z ktorym bede musial mieszkac. Na szczescie ich kredyt mieszkaniowy jest maluuuutki wiec moze dogadamy sie jakos inaczej?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-1144767107663343289?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/1144767107663343289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/01/wiecej-przeprowadzek.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1144767107663343289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/1144767107663343289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/01/wiecej-przeprowadzek.html' title='Wiecej przeprowadzek'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7873416467725114573.post-2095370621232356431</id><published>2009-01-26T05:26:00.000-08:00</published><updated>2009-01-26T10:02:08.740-08:00</updated><title type='text'>Przeprowadzilam sie</title><content type='html'>Przy okazji tworzenia nowego bloga o drutach spodobal mi sie blogger i postanowilam sie przeniesc z Bloxa. A co. Rowniez przy okazji dostalam nowy nick bo do tej pory bylam 'poprzednio znana jako' margarita.pl a teraz pimposhka (to moj nick z Ravelry).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stary blog jest w dalszym ciagu dostepny &lt;a href="http://www.york1.blox.pl/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weekend tym razem mielismy duzo lepszy. Ja bylam zdecydowanie bardziej zrelaksowana. W sobote aby nie gnusniec w domu wybralismy sie zobaczyc Bolton Abbey i byla to bardzo mila wycieczka. Po raz pierwszy (a mieszkam w Yorku juz trzy lata) dotarlam do Yorkshire Dales (to takie szkockie highlandy tylko nizsze hi hi hi - generalnie park krajobrazowy). Po drodze tez ukazal nam sie taki widok:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lh/photo/YtTaIP4v0p2JVguuo6EkVw?authkey=fsh9PeDFlEk&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh3.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/SXzLiWtdvzI/AAAAAAAAALY/87b_GBFKqa4/s400/CIMG5115.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotka wykonana z samochodu. Dziwne, biale kule w roznych rozmiarach. Ze znakow drogowych wiem, ze to jest baza RAF-u ale do czego im te 'pilki golfowe' sluza nie mam pojecia. Kolega z pracy Adam, ktory wszystko wie powiedzial ze sa to radary i ze ich zasieg pokrywa caly kraj i nawet jeszcze wiecej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmawialam przez skypa, po raz pierwszy od kilku lat, z moim kuzynem (tym, ktory sie zeni w czerwcu). Zaprosil mnie na wesele osobiscie wiec teraz chyba nie mam wyboru i musze jechac. Gadalismy 40 minut i musze powiedziec, ze bylo bardzo fajnie i wszystko ok. Zeby tylko tak babcia sie do nas nie wpieprzala to pewnie bylibysmy w jak najlepszej komitywie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmawialam tez z moja kuzynka, matka mojego synka chrzestnego na temat komunii. Tak, tak moj chrzesniak ma juz 10 lat i w maju idzie do pierwszej komunii. Pytalam sie, co chcialby na prezent. Generalnie podobno daje sie teraz glownie pieniadze. A pieniadze moj chrzesniak zbiera na jeden cel - ...kosiarke-traktorek.... myslalam, ze padne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze na koniec dostalam na gadu newsa od kuzyna, ze bedzie ojcem. W normalnych okoliczosciach przyrody bardzo bym sie cieszyla ale niedawno odwiedzil mnie jego brat i mowil, ze miedzy nimi niezbyt dobrze sie dzieje (tzn. miedzy kuzynem co ma zostac tatusiem i jego malzonka). Nie wiem ile w tym prawdy. Dzis do nich zadzwonie z gratulacjami i zaoferuje sie na matke chrzestna. Ciekawe, czy Jasio (moj chrzesniak) wystawi mi referencje? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jon caly ten tydzien zamiast w Coventry jest w Londynie. Ja mam tam w czwartek konferencje i postanowilam, ze pojade w srode i wroce w piatek. Tym samym uda mi sie z Jonem spedzic dwa wieczory. Podobno hotel, w ktorym sie zatrzymal jest fatalny. Mam nadzieje, ze jednak bedzie znosny ale szykuje sie na najgorsze. Generalnie sie nie przejmuje ale moze nigdy nie bylam w fatalnym hotelu? Jon tylko wyslal krotkiego smsa ze 'it is not nice'. Damy rade. Mamy zaplanowane wieczory typowo Londynskie. W srode pojdziemy do kina na Leicester Sq a w czwartek na 'Nedznikow'. Nie widzialam musicalu odkad pracowalam jako bileterka w teatrze muzycznym ROMA w Wawie i znalam Miss Sajgon na pamiec. Wiec oczywiscie jestem podekscytowana :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7873416467725114573-2095370621232356431?l=polkawyorku.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://polkawyorku.blogspot.com/feeds/2095370621232356431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/01/przeprowadzilam-sie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2095370621232356431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7873416467725114573/posts/default/2095370621232356431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://polkawyorku.blogspot.com/2009/01/przeprowadzilam-sie.html' title='Przeprowadzilam sie'/><author><name>pimposhka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03513093405874167768</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_Zl9mRhHEcZI/Sl21ulSaZcI/AAAAAAAABPg/gZJz8FBs0E4/S220/Pimposhka.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_Zl9mRhHEcZI/SXzLiWtdvzI/AAAAAAAAALY/87b_GBFKqa4/s72-c/CIMG5115.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
